Następnego dnia poszliśmy do parku
Opowiedziałam mu o tym że moi rodzice nie żyją i taak dalej
On też opowiedział o swoich trasach koncertowych i o chłopakach
Kiedy wracaliśmy do domu zapytał się mnie czy mam chłopaka
-No co ty ! - odpowiedziałam
-Nie ?
-Nie i jest dobrze
-A jak byś znalazła kogoś kto ci się naprawde podoba
-Chodzi ci o ciebie
-No
-Nie wiem ....
Louia próbował mnie pocałować
-Nie nie mogę przepraszam ;c
-Zaczekaj - próbował mnie zatrzymać
Ale już weszłam do domu
Niestety Viktori nie było
Usiadłam przy ścienie w przedpokoju i zaczełam płakać
Po jakiś 10 minutach do domu przyszła Viktoria
-Przepraszam Viki
-O co chodzi
-Nie ważne
Po tygodniu właśnie wracałam z poczty a Viki była na lotnisku po swoją mamę
Nie miałam kluczy więc zadzwoniłam do niej
-Halo - Powiedziała Viktoria
-Gdzie są klucze
-Pod wycieraczką jak zwykle
-Dobra dzięki
-A ty już wracasz - zapytała się mnie Viktoria
-Tak załatwiłam wszystkie sprawy
-No dobra paa
-Paa
To było trochę dziwne bo zobaczyłam Auto Nialla
O co tu chodziło
Schyliłam się do wycieraczki a kluczy nie było
O co tu chodzi
Dlaczego tutaj jest Auto Nialla ?
Wciąż zadawałam sobie te pytania
Otworzyłam dzwi i nagle usłyszałam głos Nialla
-Ale wy tu macie czysto
-Co tu robisz
-Nie mogliśmy się do ciebie do dzwonić więc przyszłem
-A o co chodzi ?
-No więc Louis jest w szpitalu ma ostre zapalenie płuc i Harry mówi żebyś przyjechała - tumaczył mi Niall - No ale że nie odbierasz to po ciebie przyjechałem ;3
-Zapalenie płuc ?
-No
-Dobra idź do samochodu ja zaraz będę
Kiedy właśnie wychodziłam z domu
Usłyszałam jak Niall gada z Harrym
-Mówiłeś je to co nie powinienieś ? - mówi Harry
-Nie no co ty - odpowiedział mu Niall - dobra muszę kończyć bo idzie
O czym miał mi nie mówić ?
-Już możemy jechać
-No dobra wskakuj
Przez całą drogę myslałam co knują i dlaczego Niall po mnie przyjechał
Nic nie wiedziałam
-No już jesteśmy - powiedział Niall
-Niall o co chodzi dlaczego ja tu jestem ?
Nie pytałam się go co knują
-Bo Lou prosił żebyś przyjechała
-Ja ? - zdziwiłam się
-No ty
-Aha
Kiedy weszłam z Niallem na korytarzu czekał Liam i Zayn
-O co tu chodzi gdzie Harry i Louis Dlaczego tu jestem ?
-No więc Harry jest w sali i gada z Lou a jesteś tu dla tego że on prosił żebyś tu przyjechała - odpowiedział mi Liam
Nagle wyszedł Harry i powiedział
-O jesteś , Louis czeka
-Na mnie
-Tak - odpowiedział
Kiedy weszłam do tej sali
Lou powiedział
-Przepraszam za tam to - mówił - nie chciałem
-No napewno po co ja tu jestem ?
Nagle wszedł doktor
-Muszę z panią porozmawiać
-O czym ?
-Pani Tomlison mąż ma ...
-Jaki mąż ,jaka pani Tomlison
-Lily daj spokuj - powiedział Louis
-To o to chodzi - powiedziałam - Nie chcę was znać za dużo łez przez was wylałam
-Lily , Lily zaczekaj przepraszam nie chcieliśmy tak
Nic mu nie odpowiedziałam i wyszłam
Nagle wstał Harry. Plask , uderzyłam go w policzek
-Tacy jesteście mądrzy ? - powiedziałam - wychodzę nie chcę was znać
-Lily zaczekaj nie odchodź - Wołał Zayn - To nie miało być tak
-Nie wcale sapadam pa
-Nie żartuj Lou cię naprawdę potrzebuje - powiedział Liam
-Jak on mnie zna przez tydzień i nagle potrzebuje haha żarty
-Dajcie je spokój - powiedział Harry
Kiedy wyszłam ze szpitala usłyszałam czyjiś głos za pleców
To był Harry
-Damy ci spokój ale proszę to nie miało być tak
-A jak ?
I odeszłam kiedy wróciłam do domu nikogo nie było nadal
Wziełam laptopa i weszłam na E!.com
Największy artykuł był o mnie i o Louisie
Pisało na nim
"Dziewczyna Louisa Tomlisona ' a zostawia go ? "
I było tam moje i Lou zdjęcie
O nie , nie -Pomyślałam
To nie prawda
Niestety tak było
_________________________________
Jutro rozdziały 4 i 5

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz