poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział 12

Obudziłam się o 9;00
Ubrałam się i tak odświeżyłam
Na schodach spotkałam Nialla
-Musimy pogadać - powiedział
-A o czym
-Nie kochasz Louisa , prawda ?
-Nie , a dlaczego pytasz ?
-A pytał się ciebie o to prawda ?
-No , tak
-To czemu nie chciałaś
-Niall , ja jestem jego przyjaciółką
-Tylko ?
-Tak , tylko
-Ale on ....
-Co on ?
-Już nic - powiedział Niall i odszedł
O co mu tak naprawdę chodziło ?
5 godzin później ;
Mieliśmy teraz wyjść do kawiarni kiedy za ręke złapał mnie Louis i powiedział
-Dziś rano gadałaś z Niallem , prawda ?
-Dołączę potem - powiedziałam do dziewczyn - tak , a co ?
-Nic , mówił , że się we mnie zakochałaś
-Co ? Ja ? - zapytałam zdziwiona - Nie
-To dlaczego on .... - Nie dałam mu dojść do słowa
-Nie wiem , może chciał nas połączyć czy coś takiego
-Ta , jasne , dzięki - pobiegł Lou
Z PERSPEKTYWY VIKI ;
Doszliśmy do kawiarni , nie było daleko
-Kto dziś idzie coś zamówić ?
-Dziś miał być Zayn - powiedział Liam
-Idź - powiedział Harry do Zayna
-Już idę , idę - powiedział zły Zayn
Odwróciłam się i zobaczyłam Ciocie i Rodziców Lily
Myślałam , że to nie prawda , ale to byli oni
Podeszłam do ich stolika i powiedziałam
-Dzień Dobry
-O , witaj Viki - powiedziała mi pani Williams (Ciocia Lily)
-Dzień dobry - odpowiedział mi tata Lily
-Yyy .. to państwo żyją ?
-Tak  - odpowiedziała mi mama Lily
-Yyy ... Ale jak to ?
-Żadnego wypadku nie było
-Co , a co na to Lily
-Lily nic nie wie - powiedział mi pan Williams
-O boże
Wtedy zobaczyłam idącego Louisa
-Lou gdzie Lily ? - zapytałam
-Lily , nie wiem
-A właśnie , muszę ci przectawić kogoś , to państwo Williams , rodzice Lily
-Dzień Dobry - powiedział Louis - Jestem Louis , przyjaciel Lily
-Chłopak , Lily - powiedziałam
-Viki , morda i tak nam nie wyjdzie
-Co , czemu ?
-Nie wiem ,pytaj się jej , właśnie idzie
-Hej ! - powiedziała Lily
I wtedy zobaczyła to co od 3 lat powinna , swoich rodziców
-Mama , Tata - powiedziała zdziwiona
-Lily przepraszam
-Nie mamo nie przepraszaj - powiedziała Lily
Z PERSPEKTYWY LOUISA ;
To było cholernie piękne , co widziałem
2 godziny później ;
-Lily , przejdziemy się gdzieś ?
-Tak
-Na zakupy co ty na to ?
-Może być
Z PERSPEKTYWY LILY ;
Nadal nie wierzyłam co to miało być
Mama , Tata tu
Na zakupach było świetnie
Kupiłam ;
i razem z Louisem




3 godziny później ;
-Hej - powiedziała Viki
-Hej
-Jak zakupy z Louisem
-Co , dobrze
-Całowaliście się
-A ty znowu o tym , nie
-No , trudno
Tydzień później 
Wróciliśmy do Londynu . 
Na przerwie Tomas zapytał 
-Wyjdziesz za mnie 
-Tak - odpowiedziałam nie chętnie 
Co ja robię - myślałam 



sobota, 12 października 2013

Rozdział 11

2 tygodnie później ;
Wstałam jako pierwsza , była 5;12 
Wszyscy jeszcze spali a samolot był o 8;30 , więc nie zamierzałam wszystkich budzić 
Ubrałam się i zeszłam do kuchni , zrobić śniadanie 
Wtedy zobaczyłam Louisa 
-Hej , ty nie śpisz ? - zapytałam 
-Nie , już od 4;00 - odpowiedział 
-Aha 
-Lily , muszę cię o coś zapytać 
-Tak , mów 
-Została byś moją dziewczyną ? 
-Lou , gadaliśmy na ten tematy , mam być tylko przyjaciółką 
-Tak , pamiętam 


-Tylko się nie obraź za to 
-Nie , no co ty - powiedział 
Poszłam na górę , trochę miałam wyrzuty sumienia , ale zasługuje na inną 
Godzina później ; 
Pora była wszystkich budzić 
Obudziłam już Zayna , Nialla , Viki i Cami 
Louis obudził resztę 
Wszyscy zjedli śniadanie 
Pojechaliśmy na lotnisko 
Z PERSPEKTYWY LOUISA ; 
-Ej stary co ty taki smutny , nie cieszysz się z wyjazdu ? - powiedział do mnie Niall 
-Co , nie , cieszę się tylko chodzi o dziś 
-A co się stało ? 
-Zapytałem Lily czy będzie moją dziewczyną , ale powiedziała , że nie 
-Nie przejmuj się nią , jak nie chce to nie 
-Tak , tylko jest problem , że ja się zakochałem , i to bardzo 
-Szkoda mi cię - powiedział Liam 
-Wiem - odpowiedziałem 
10 godzin później 
Byliśmy nareszcie w Paryżu , była 18;00 
Miałem wejść do pokoju , ale zatrzymała mnie Lily , i powiedziała 
-Lou , nie obraziłeś się prawda ? 
-Nie , mówiłem już 
-Ale cały czas się do mnie nie odzywałeś 
-Bo jakoś nie chciałem 
Z PERSPEKTYWY LILY ; 
2 dni później ; 
Dziś koncert , umiem wszystko 
Tak naprawdę miałam śpiewać z Louisem , ale ciągle myślę , że się obraził 
Godzina 12;00 czas zacząć zakupy , wyszłam w ten dzień z dziewczynami 
-Muszę wam coś powiedzieć - powiedziałam 
-Tak , a o co chodzi ? 
-Wtedy , przed wyjazdem Lou zapytał czy będę jego dziewczyną i ... 
-I odmówiłaś ? - przerwała mi Victoria 
-Tak 
-Jak nie chcesz z nim być to nie , jesteśmy do tego przyzwyczajone - powiedziała Cami 
-Naprawdę ? 
-No jasne 
Godzina 19;30 
Koncert czas zacząć , pierwsze było Best song ever 
Mineły tak 5 godzin , miały teraz być ostatnie piosenki , przy tamtych trochę się bałam 
Ciągle siedziałam koło Louisa , trochę z nim rozmawiałam jak był tylko czas 
Harry śpiewał właśnie pierwszą zwrotkę Don ' t Let My Go  
Nagle powiedział do mnie Lou 
-Lily śpiewasz za mnie Look after You 
-Ja , dlaczego ja 
-Ty to umiesz a mi się nie chce śpiewać 
-To tak specjalnie  ? 
-Nie 
-Aha 
-To zaśpiewasz ? 
-Nie znam tego 
-Znasz 
-Czekaj bo sobie to przypominam ... , tak znam 
-Całe ? 
-No , raczej 
-To dobrze 
Po chwili przyszedł czas na mnie 
Lou złapał mnie za rękę i powiedział ; 
-Uda ci się 
I tak się stało , zaśpiewałam to doskonale 
Zeszliśmy ze sceny i Louis powiedział 
-Dziękuje 
-Za co ? 
-Za to , ze tak świetnie zaśpiewałaś 
-Nie ma za co . 
__________________________________
Podobało się ? . 



piątek, 4 października 2013

Rozdział 10

Dlaa Wikaa Tomlinson
W poniedziałek wracam mycho , wiem że tęskniłaś .
__________________________________________________
Wtedy do pokoju weszła Vanessa
-Przepraszam Lily , nie chciałam
-No dobra ale masz to odwołać
-Tak , postaram się
Przytuliłam ją mocno
Zeszłam na dół , na obiad
Po obiedzie Lou zapytał mnie
-Skoczymy gdzieś  żeby ci poprawć humor ?
-No , ale gdzie ?
-Tam gdzie mamy próbę , jak to się nazywało
-Ta wiem gdzie
Szybko zjadłam obiad i wyszliśmy
5 godzin później ;
Wróciliśmy do domu
Nadal jesteśmy przyjaciółmi
Weszłam do domu i wtedy zobaczyłam Harr ' ego i Cami , kłócili się
Na kanapie siedzieli Liam i Zayn
-O co im chodzi ?
-Okazało się , ze niby Harry zdradza Cami - mówił Zayn
-Jak Hazza Cami ?
-Tak bo widział jakieś zdjęcia , ale na nich była Gemma i Harry
-I Cami jej nie poznała
-No widocznie tak
Wtedy zobaczyłam jak zapłakana Cami poszła do swojego pokoju
Weszłam na górę Cami siedziała na łóżku zapłakana
-O co chodzi ?
-Harry mnie zdradza
-Jak on ci nie zdradza
-Nie - pokazał mi zdjęcia
-To jest Gemma , nie widzisz ?
-Yyy ..co jak to?
-No zobacz i to jeszcze stare zdjęcie
Uśmiechnięta Cami zeszła na dół
-Harry , Harry przepraszam - zaczeła Cami
-Nie no nic nie szkodzi , tylko nie potrzebnie płakałaś
-Jak zwykle szczęśliwe zakończenia - powiedziałam - a gdzie Viki , Vanessa i Niall ?
-Na zakupach
-Aha
Weszłam do swojego pokoju i zaczełam czytać książkę
20 min później
Wrócili
Harry kazał zejść mi na dół w sprawie tego koncertu w Paryżu
-To kiedy jedziemy ?
-Mi obojętnie - powiedziałam
-No , mi też - powiedziała Cami
-Hę to może za 2 tygodnie
-Tak , wtedy mam wolne - mówiła Viki
-Wspaniale - powiedział Lou
____________________________________
Krótkie .



czwartek, 3 października 2013

Rozdział 9

Dlaa Sabi <3 . 
Dziękuje 
_________________________
-Czyli nie chcesz mieć go za chłopaka ? 
-Nie , mówiłam  już - odpowiedziałam Viki 
-Ta , a za przyjaciela ? 
-No , może być a co  ?
-Nie nic 
2 godziny później ; 
-Proszę tylko nic im nic nie mówcie , ok ? 
-Ta jasne obiecujemy - odpowiedział Vanessa 
Kiedy wyszłam zobaczyłam Lou 
-Co ty tu robisz - zapytałam zaciekawiona 
-Przyjechałem po was - odpowiedział 
-A wiesz co dziś na przerwie było , Lily powiedziała - zaczeła Cami 
-Cicho , nie musisz mówić 
-Ja bym se tam posłuchał , ale jak nie chcesz mi powiedzieć to trudno 
-Dobra powiem ale gdzieś indziej 
Wyszliśmy z budynku i stanełam przy samochodzie 
Ciągle myślałam czy mu to powiedzieć 
-Nie no ja nie mówię - zrezygnowałam - Cami mów za mnie 
-No to tak , dziś na przerwie Thomas jej były zapytał  czy mogą dalej ze sobą być , a  Lily powiedział że ma chłopaka i zgaduj , że niby kogo 
-Hm.... kogoś z zespołu - powiedział Lou 
-Blisko , blisko 
-Liam 
-Nie - mówiła Cami - ale blisko 
-Niall 
-Też nie 
-Hazza 
-No właśnie nie 
-To ja nie wiem , moze Zayn 
-Nie , nie i jeszcze raz nie 
-Ja ? 
-Tak - powiedziałam - zgadłeś 
-A czemu tak powiedziałaś ? 
-No bo Thomas nie dał by mi spokoju , a ja już nie chcę z nim być 
Wtedy zobaczyłam Thomasa , a dlatego że powiedziałam że Louis jest moim chłopakiem i nie wiedziałam co ma zrobić pocałowałam go w usta 
-Yyy... Sory , no ja nie chciałam 
Wszyscy zaskoczeni 
-Uuu ... zaraz dzwonie do Hazzy - powiedziała Cami 
-Cami nie , to ma być w tajemnicy 
-Dobra ja już nic nie mówię 
Dojechaliśmy do domu 
Siadłam na łóżku , nagle ktoś zapukał do moich dzwi 
-Proszę 
To był Louis 
-Hej 
-Co chciałeś , powinieneś być na mnie obrażony za dziś 
-Ja na ciebie , nie 
-Łuu.. to ty jakiś z tych innych 
-Nie rozumiem 
-I tak nie zrozumiesz 
-No a tak do rzeczy świetnie całujesz a po drugie to czemu ja mam być tym chłopakiem 
-No ja chyba najbardziej cię lubię z całego 1D 
Lou tylko się uśmiechną i wyszedł 
20 min później 
Zeszłam na dół , na obiad 
-No i jak nasze gołąbeczki - mówił Zayn 
-O co ci chodzi ? - powiedziałam 
-No już wszyscy wiedzą , że pocałowałaś Lou 
-Skąd to wiecie 
-No przepraszam - przepraszała Vanessa - to było zbyt piękne 
-Wygadałaś , musiałaś ?
-Nie musiałam , ale chciałam 
-To za dużo chcesz 
Weszłam na górę , odrazu weszłam do łazienki 
Zobaczyłam się w lustrze , oczy czerwone 
Weszłam do pokoju 
Nagle ktoś zapukał do dzwi 
To był Horan 
-Mogę wejść 
-A po co ? 
-Bo ktoś cię chce przeprosić . 
________________________________________________________________________________



Jutro , obiecuje jutro następny rozdział . 

wtorek, 1 października 2013

Rozdział 8 cz. 2

3 godziny później
Siedziałam na kanapie i czytałam jakąś nudną książkę kiedy nagle uszłyszałam mój telefon
Okazało się że to był SmS
Był od Harry ' ego
"Ubieraj się w jakąś ładną sukienkę , za 20 min przyjadę po ciebie . ;) "
Ubrałam się w sukienkę w kwiatki
Posiedziałam jeszcze trochę i nagle usłyszałam jak ktoś puka do dzwi 
To był Harry 
Otworzyłam dzwi i powiedziałam 
-Muszę ? 
-Tak , raczej musisz - odpowiedział mi Harry 
-Dlaczego , nie mogę być sama w 20 urodziny 
-Właśnie dlatego nie możesz być sama 
-No dobra , idziemy 
Nie rozmawiałam z Harrym całą drogę 
Dojechaliśmy na miejsce Harry otworzył dzwi 
-Wejdź 
-Lily ,Lily - przytuliła mnie Victoria 
3 godziny później 
Był tort , były prezenty 
Łuu od chłopaków dostałam nowego laptopa 
Wspaniały 
Od dziewczyn przezenty też były wspaniałe 
Nagle powiedział Liam
-To kto jedzie z dziewczynami 
-Ale po co ? - zapytałam 
-Wprowadzasz się do nas - odpowiedział mi Lou 
-Ja , nie chcę 
-Musisz - powiedziała Cami uśmiechając się szeroko 
-Hę ... no dobra , jak chcecie 
Mój pokój był cudowny 
Dzień później 
Dziś poniedziałek czas do szkoły 
Razem z dziewczynami studiowałyśmy medycynę 
-Wstawać - próbowałam obudzić Vanesse bo tylko ona nie chciała wstawać
-Muszę ? 
-Tak , no znaczy niestety 
-Eh... 
Zjadłyśmy śniadanie i wyszłyśmy 
Kilka godzin później 
Lekcje jak lekcje , ale w klasie mam mojego byłego 
Byliśmy parą jak mieliśmy po 16 lat 
Pewnej lekcji zapytał się mnie czy możemy jeszcze razem być
Zdziwiłam się i odpowiedziałam 
-Nie , już nie 
Na przerwie powiedział 
-Czemu nie ? 
-Mam już chłopaka 
-Znam go ? 
-Tak , Louis Tomlinson 
Dziewczyny zdziwione zapytały po chwili 
-Na prawdę 
-Nie no co ty , żartujesz ? - powiedziałam w kierunku Viki 
-No a dla czego nie ? 
-Nie , jakoś nie chcę . 
_______________________________