sobota, 21 września 2013
Rozdział 8 cz.1
2 tygodnie później
Obudziłam się
Na zegarku 7;59
Zeszłam na dół nikogo nie ma
Może śpią pomyślałam
Weszłam do pokoju Viki żeby ją obudzić
Pusto ! nic tam nie było
Dosłownie nic .
Szafa pusta , półka pusta , biurko puste
O co chodzi ?
U Vanessy i Cami to samo nic nie było
Gdzie one są
Próbowałam się dodzwonić , nie odbireają
Zeszłam do kuchni zrobić śniadanie
Na blacie leżała karteczka
Lily wiem jesteśmy głupie ale niestety
wyprowadzamy się do chłopców przepraszamy pamiętaj o nas , Kaa Cee <3
Victoria , Cami , Vanessa
No super pomyślałam one sobie odchodzą a ja ? , Co ja mam powiedzieć
**Z PERSPEKTYWY VICTORI ;
U chłopców jest świetnie , ale co z Lily ?
Zjadłam śniadanie jako pierwsza
Weszłam na górę i rozkładałam książki na półkę
Z jednej książki ,,One Direction " wypadła kolorowa karteczka
1 września , Urodziny Lily
Popatrzyłam na kalendarz
1 września
To dziś pomyślałam
Zeszłam na dół
w kuchni była tylko Cami
-Gdzie wszyscy ? - zapytałam się zdenerwowana
-Wyszli z psem a o co chodzi
Pokazałam jej karteczkę , przeczytała i popatrzyła się na kalendarz
I powiedziała
-To już dziś !
-No właśnie a my dla niej nic nie mamy
-Em zaczekaj - uspokoiła mnie Cami
Wzieła do ręki iPhon ' a
-Co robisz - zapytałam
-Zobaczysz - odpowiedziała mi jak by się nic nie stało
**Z PERSPEKTYWY LILY ;
Zapomnieli o moich urodzinach
To dziś 20 lat
No właśnie 20 lat
Wreszcie mnie olśniło , że nie mam chłopaka a czas i pora bo nie chcę być Forever Alone
**Z PERSPEKTYWY VICTORI ;
8 godzin później
Nareszcie w domu
Po długich zakupach wreszcie coś znaleźliśmy to prezent od wszystkich
*Naszyjnik z napisem 1D
*Bluzka z pięknymi
*I stoo buziaków od wszystkich
-Myślę , że się jej spodoba prawda ? - powiedziałam
-No wydaje mi się , ze tak .... chyba tak - powiedziała Cami
-Co wy się zamartwiacie prezentami dla Lily ? spodoba się jej i już nie ma gadanie -mówiła Vanessa - powinnście się zamartwiać tymi cholernymi studiami to już jutro .
________________________________________________
cz. 2 w piątek <3 .
piątek, 20 września 2013
Rozdział 7
Dojechaliśmy do szpitala
Ciągle myślałam czy coś się stało ? .
-Co ty taka sztywna ? - powiedział Louis ze spuszczoną głową
-A jaka mam być co ? -mówiłam-no jaka -dokończyłam
-Idziecie ? - wtrąciłą się Cami
-Tak
Weszłam na korytarzu czekał Niall , Zayn i zapłakany Harry
-Co jest , co się stało ? - zapytała smutna Vanessa
-Victoria ma operacje ręki , a Liam w śpiączce
-Dlaczego , i przez ile będzie spał ? -zapytałam ze zdziwiona
-Jakieś 2 tygodnie - powiedział zapłakany Harry
Nagle wyszedł z sali doktor i powiedział , że operacja się udała a Liam będzie leżał 3 tygodnie w śpiączce
Harry płakał dalej
Podeszłam do niego i powiedziałam
-Harry nie rycz
-Możecie już wchodzić - powiedział doktor wychodzący z sali Viki
Wpadłam tam jak głupia i powiedziałam
-O co chodzi czemu tu jesteś , czemu my tu jesteśmy
-Przepraszam was ale to nic z tego - odpowiedziała mi Victoria
-Nie rozumiem
-No bo przed tym wypadkiem miałam kłótnie z Liamem
-A o co chodziło ?
-Nie wiem powiedział , że nie będzie dla nas czasu no i .. trochę się zezłościłam
-Czyli to wszystko twoja wina tak , tak ? - wtrącił się Harry
-No nie wiem czy moja
-Wiesz co przez ciebie Liam może nie przeżyć .
-Jak to ?
-3 tygodnie śpiączki - odpowiedziałam
-I co porusza cię wina - mówił ciągle zapłakany Harry
-HARRY ! Cicho to nie jej wina
-Nie jej ? A kogo ?
-Nasz bo my ich wypuściliśmy na tą cholerną imprezę , rozumiesz ?
-Nie , ciągle nie
-To zrozum to wreszcie
Zapłakana jak zwykle wyszłam z sali
Za mną biegli Louis, Vanessa , Niall i Cami
-O co wam chodzi
-Wiem masz już tego dosyć ale proszę nie bądź taka nerwowa bo wiesz co się stanie - mówiła Cami
-Tak wiem bo ja zaraz tam wyląduje . - odpowiedziałam
-Nie rozumiem - wtrącił się Louis
-Po śmierci rodziców zaczełam się bardzo , ale to bardzo denerwować
-I zasłabła - dokończyła Vanessa
Dziewczyny , ja i Louis wyszliśmy ze szpitala
Miałam tego kompletnie dosyć
**Z PERSPEKTYWY CAMI
Tydzień później
Przyjechaliśmy z Lou
Przed szpitalem czekali na nas Victoria , Niall i Zayn
-A Harry ? - zdziwiłam się że go nie było
-Siedzi i czeka aż Liam się obudzi
-No - wymamrotałam Viki
-To dobrze , że Victoria jest zdrowa
-Tak bardzo - dodała Lily
_______________
Przepraszam że takie krótkie .
Ciągle myślałam czy coś się stało ? .
-Co ty taka sztywna ? - powiedział Louis ze spuszczoną głową
-A jaka mam być co ? -mówiłam-no jaka -dokończyłam
-Idziecie ? - wtrąciłą się Cami
-Tak
Weszłam na korytarzu czekał Niall , Zayn i zapłakany Harry
-Co jest , co się stało ? - zapytała smutna Vanessa
-Victoria ma operacje ręki , a Liam w śpiączce
-Dlaczego , i przez ile będzie spał ? -zapytałam ze zdziwiona
-Jakieś 2 tygodnie - powiedział zapłakany Harry
Nagle wyszedł z sali doktor i powiedział , że operacja się udała a Liam będzie leżał 3 tygodnie w śpiączce
Harry płakał dalej
Podeszłam do niego i powiedziałam
-Harry nie rycz
-Możecie już wchodzić - powiedział doktor wychodzący z sali Viki
Wpadłam tam jak głupia i powiedziałam
-O co chodzi czemu tu jesteś , czemu my tu jesteśmy
-Przepraszam was ale to nic z tego - odpowiedziała mi Victoria
-Nie rozumiem
-No bo przed tym wypadkiem miałam kłótnie z Liamem
-A o co chodziło ?
-Nie wiem powiedział , że nie będzie dla nas czasu no i .. trochę się zezłościłam
-Czyli to wszystko twoja wina tak , tak ? - wtrącił się Harry
-No nie wiem czy moja
-Wiesz co przez ciebie Liam może nie przeżyć .
-Jak to ?
-3 tygodnie śpiączki - odpowiedziałam
-I co porusza cię wina - mówił ciągle zapłakany Harry
-HARRY ! Cicho to nie jej wina
-Nie jej ? A kogo ?
-Nasz bo my ich wypuściliśmy na tą cholerną imprezę , rozumiesz ?
-Nie , ciągle nie
-To zrozum to wreszcie
Zapłakana jak zwykle wyszłam z sali
Za mną biegli Louis, Vanessa , Niall i Cami
-O co wam chodzi
-Wiem masz już tego dosyć ale proszę nie bądź taka nerwowa bo wiesz co się stanie - mówiła Cami
-Tak wiem bo ja zaraz tam wyląduje . - odpowiedziałam
-Nie rozumiem - wtrącił się Louis
-Po śmierci rodziców zaczełam się bardzo , ale to bardzo denerwować
-I zasłabła - dokończyła Vanessa
Dziewczyny , ja i Louis wyszliśmy ze szpitala
Miałam tego kompletnie dosyć
**Z PERSPEKTYWY CAMI
Tydzień później
Przyjechaliśmy z Lou
Przed szpitalem czekali na nas Victoria , Niall i Zayn
-A Harry ? - zdziwiłam się że go nie było
-Siedzi i czeka aż Liam się obudzi
-No - wymamrotałam Viki
-To dobrze , że Victoria jest zdrowa
-Tak bardzo - dodała Lily
_______________
Przepraszam że takie krótkie .
poniedziałek, 16 września 2013
Rozdział 6
2 godziny później
Vanessa , Cami i Victoria
Dostały teksty od Louisa
-A po co mi to umiem chyba co nie ? - mówiła Vanessa
-Eeee.... no to trochę się poduczysz - zaproponował jej Lou- masz śliczna-powiedział do mnie podawając kartkę .
-Jaa ? ! - zdziwiłam się - ja śliczna , ja nie umiem śpiewać
-No dobra masz i nic nie gadaj tylko śpiewaj
-Ehe dobra może się uda
Lou tylko się uśmiechną i poszedł do chłopaków
Zobaczyłam na kartkę
Tam były teksty 4 piosenek
-Miały być tylko 2 - powiedziałam sama do siebie
-Eee nauczysz się - odpowiedział mi Vanessa
Na liście były teksty
Vanessa , Cami i Victoria
Dostały teksty od Louisa
-A po co mi to umiem chyba co nie ? - mówiła Vanessa
-Eeee.... no to trochę się poduczysz - zaproponował jej Lou- masz śliczna-powiedział do mnie podawając kartkę .
-Jaa ? ! - zdziwiłam się - ja śliczna , ja nie umiem śpiewać
-No dobra masz i nic nie gadaj tylko śpiewaj
-Ehe dobra może się uda
Lou tylko się uśmiechną i poszedł do chłopaków
Zobaczyłam na kartkę
Tam były teksty 4 piosenek
-Miały być tylko 2 - powiedziałam sama do siebie
-Eee nauczysz się - odpowiedział mi Vanessa
Na liście były teksty
Live While We're Young
They Don't Know About Us
Irresistible
Summer Love
Czytałam , czytałam , czytałam
-I jak - zapytał mnie się Cami
-No znaczy może być
-Mówiłam - klepła mnie Cami w ramie - trochę nauki i już umiesz
-No ale mam wątpliwości co do tego koncertu i tak dalej
-E no o co chodzi - usiadła obok mnie
-No bo byłam już w Francji i tydzień później po powrocie był wypadek
-Aha o to chodzi tak ?
-Nie tylko
-A jeszcze o co ?
-Emmmm ... ja tam nie przeżyje
-Yyy.... niby dla czego
-Was 7 ja jedna
-Chodzi o 7 debili
-No
-Em może i tak ale będzie dobrze zobaczysz
-No nie wiem
-Dziewczyny jedziemy - wtrąciła się Victoria
Popatrzyłam na zegarek godzina była 11.00
-No jedziemy
W drodze do domu myślałam czy dobrze robię
Czy ja wyjdę na tą scenie
Ale czy ja się nauczę piosenek
-Wysiadajcie - powiedział Harry
-Pa i dzięki - odpowiedziałam
-Za co ?
-Że jesteście
-My ??
-No wy przemyślałam parę spraw
-To super
-Jutro o 10.00
-Spoko
-Będzie dobrze nie martw się
-Mam taką nadzieje
6 dni później
Spakowane a Victoria jedzie dziś z Liamem na jakąś imprezę
-Eh... ty musisz napewno tam iść przecież jutro nie wstaniesz
-No , ale wstanę , wstanę - odpowiedziała mi Victoria - już lecę Liam czeka
-No to pa
**Z PERSPEKTYWY LOU ;
Obudziłem się włączyłem telefon
Na zegarku 6;56
23 nieodebrane połączenia od Harry
Już wyjechali ? - pomyślałem
Zadzwoniłem do Harrego
-Co jest 23 razy do mnie dzwoniłeś o 4.00 Rano ?
-Tak jedź po dziewczyny i to szybko
-Ale czemu o co chodzi ?
-Liam i Viki mieli wypadek - odpowiedział mi nerwowo
-Wypadek ?
-Tak ubieraj się i jedź po dziewczyny weź klucze od ich domu są w szufladzie w przedpokoju
-Spoko
20 min później wszedłem do salonu dziewczyn
Poszłem na górę
Otworzyłam dzwi do pokoju Lily i krzykłem
-Wstawaj , jedziemy do szpitala
-Szpitala ale po co ? - zapytała mnie zmęczona Lily
-Viki i Liam mieli wypadek
-Co wypadek ?
-Tak dobra ty się szykuj a ja idę obudzić dziewczyny
Dziewczyny obudziłem tak samo wszystkie 3 były zaskoczone dlaczego mieli wypadek
10 minut później byliśmy w drodze do szpitala.

6 dni później
Spakowane a Victoria jedzie dziś z Liamem na jakąś imprezę
-Eh... ty musisz napewno tam iść przecież jutro nie wstaniesz
-No , ale wstanę , wstanę - odpowiedziała mi Victoria - już lecę Liam czeka
-No to pa
**Z PERSPEKTYWY LOU ;
Obudziłem się włączyłem telefon
Na zegarku 6;56
23 nieodebrane połączenia od Harry
Już wyjechali ? - pomyślałem
Zadzwoniłem do Harrego
-Co jest 23 razy do mnie dzwoniłeś o 4.00 Rano ?
-Tak jedź po dziewczyny i to szybko
-Ale czemu o co chodzi ?
-Liam i Viki mieli wypadek - odpowiedział mi nerwowo
-Wypadek ?
-Tak ubieraj się i jedź po dziewczyny weź klucze od ich domu są w szufladzie w przedpokoju
-Spoko
20 min później wszedłem do salonu dziewczyn
Poszłem na górę
Otworzyłam dzwi do pokoju Lily i krzykłem
-Wstawaj , jedziemy do szpitala
-Szpitala ale po co ? - zapytała mnie zmęczona Lily
-Viki i Liam mieli wypadek
-Co wypadek ?
-Tak dobra ty się szykuj a ja idę obudzić dziewczyny
Dziewczyny obudziłem tak samo wszystkie 3 były zaskoczone dlaczego mieli wypadek
10 minut później byliśmy w drodze do szpitala.

niedziela, 15 września 2013
Rozdział 5
Dzień później ...
Miałam przeprosić Lou
Nikt nie powiedział mi po co ?
Leżałam tak na łóżku udawając , że śpię
-Lily wstawaj idziemy - krzyczała Cami
-Nie ja nigdzie nie idę
-Idziesz , idziesz wstawaj
-Nie !
-Tak !
Wstałam i powiedziałam
-Ale gdzie co ?
-Do kawiarni
-Z kim ?
-Z nami chyba nie ?
-A tam będą .....
-Tak , tak Chłopcy
-Ale ich 4 nie bez Louisa?
-Z nim
-No to nie idę
-Idziesz nie dyskutuj - mówiła Cami - ubieraj się bo za godzinę idziemy .
30 min później
-Lily przebierz się - Mówiła Victoria
-Nie jest dobrze
Byłam jeszcze w piżamie
-Czyli nie idziesz ? - wtrąciła się Cami
-Nie , nie i jeszcze raz nie
-No pliskaa
-Nie
-Idziesz nie dyskutuj z nami bo idziesz musisz rozumiesz musisz
-Viki nie chcę
-Mówię coś
1 godzinę później
-No to my tu se gadamy a tu na was pora papuszki - powiedział Zayn
-Papuszki ? - Zapytał się ze zdziwieniem Lou
-No papuszki - powiedziała Cami
-Eeeh... No dobra Przepraszam Louis - powiedziałam ze spuszczoną głową
- To ja przepraszam . Sory wielkie - Przeprosił mnie Liam
-No i świetnie a ty nie odchodzisz ze zespołu ?
-Nie raczej nie
-Nie odchodzisz Nigdzie - Krzykną Liam
Jakoś 2 tygodnie później
Znów Obudził mnie SMS
Był on od Lou
"No siema Wstawaj
Za godzinę w kawiarni
Mamy dla was niespodziankę"
'No dobra mów bo aż się boje tej niespodzianki " - Odpisałam mu
"Nie powiem "
Nic już mu nie odpisałam
A tak ogólnie narodziły się nowe związki
Cami + Harry
i Liam +Viki
Tylko ja i Lou , nic
Ale i tak było dobrze
Weszłam do pokoju Cami
-Cami wstawaj Hazza wzywa
-Harry ? - odrazu się obudziła - Kiedy gdzie i za ile ?
-W kawiarni dziś i za godzinę
Odrazu poleciała myć zęby
Weszłam do pokoju Victori
Viki Stała przed lustrem i czesała włosy
-O hej - przywitała się ze mną
- Hej . To ty już wiesz ?
-No tak Laś do mnie pisał
-Aha a wiesz jaka to niespodzianka ?
-Nie a ty ?
-Ja też nie
Godzinę później
Byłyśmy już w kawiarni
-To o co chodzi ?
-Ooo.... - nie mógł się wysłowić Niall
-Chodzi oto że byście pojechały z nami na koncert do Paryża na Tydzień - powiedział nam Lou
-No właśnie - dokończył Niall
-My ! ? - zdziwiłam się
-No wy - mówi Hazza
-A bilety ? - wtrąciła się Viki
-A po co wy nie będziecie widownią - odpowiedział jej Lou
-Jak to nie ?
-No nie śpiewacie z nami
-My ? ! - znów to powtórzyłam
-No wy a nie chcecie ?
-Ja tam pojadę i zaśpiewam - mówi Cami
-No ja też tylko co ? - zapytała się Victoria
Yyy.... No Summer Love i Live While We're Young
-Spoko jedziemy nie Cami - mówi Viki
-No jasne a ty Lily ? - mówi Cami
-Nie wiem jakoś nie chcę - odpowiedziałam
Cała siódemka patrzyła się z przekonaniem , że się zgodzę
-Proszę !! - Prosiły mnie dziewczyny
-Eeeh... No dobra jadę ale nie śpiewam bo nie umiem
-Nauczysz się - powiedział Liam
-Taa no napewno - powiedziała Vannessa.
Miałam przeprosić Lou
Nikt nie powiedział mi po co ?
Leżałam tak na łóżku udawając , że śpię
-Lily wstawaj idziemy - krzyczała Cami
-Nie ja nigdzie nie idę
-Idziesz , idziesz wstawaj
-Nie !
-Tak !
Wstałam i powiedziałam
-Ale gdzie co ?
-Do kawiarni
-Z kim ?
-Z nami chyba nie ?
-A tam będą .....
-Tak , tak Chłopcy
-Ale ich 4 nie bez Louisa?
-Z nim
-No to nie idę
-Idziesz nie dyskutuj - mówiła Cami - ubieraj się bo za godzinę idziemy .
30 min później
-Lily przebierz się - Mówiła Victoria
-Nie jest dobrze
Byłam jeszcze w piżamie
-Czyli nie idziesz ? - wtrąciła się Cami
-Nie , nie i jeszcze raz nie
-No pliskaa
-Nie
-Idziesz nie dyskutuj z nami bo idziesz musisz rozumiesz musisz
-Viki nie chcę
-Mówię coś
1 godzinę później
-No to my tu se gadamy a tu na was pora papuszki - powiedział Zayn
-Papuszki ? - Zapytał się ze zdziwieniem Lou
-No papuszki - powiedziała Cami
-Eeeh... No dobra Przepraszam Louis - powiedziałam ze spuszczoną głową
- To ja przepraszam . Sory wielkie - Przeprosił mnie Liam
-No i świetnie a ty nie odchodzisz ze zespołu ?
-Nie raczej nie
-Nie odchodzisz Nigdzie - Krzykną Liam
Jakoś 2 tygodnie później
Znów Obudził mnie SMS
Był on od Lou
"No siema Wstawaj
Za godzinę w kawiarni
Mamy dla was niespodziankę"
'No dobra mów bo aż się boje tej niespodzianki " - Odpisałam mu
"Nie powiem "
Nic już mu nie odpisałam
A tak ogólnie narodziły się nowe związki
Cami + Harry
i Liam +Viki
Tylko ja i Lou , nic
Ale i tak było dobrze
Weszłam do pokoju Cami
-Cami wstawaj Hazza wzywa
-Harry ? - odrazu się obudziła - Kiedy gdzie i za ile ?
-W kawiarni dziś i za godzinę
Odrazu poleciała myć zęby
Weszłam do pokoju Victori
Viki Stała przed lustrem i czesała włosy
-O hej - przywitała się ze mną
- Hej . To ty już wiesz ?
-No tak Laś do mnie pisał
-Aha a wiesz jaka to niespodzianka ?
-Nie a ty ?
-Ja też nie
Godzinę później
Byłyśmy już w kawiarni
-To o co chodzi ?
-Ooo.... - nie mógł się wysłowić Niall
-Chodzi oto że byście pojechały z nami na koncert do Paryża na Tydzień - powiedział nam Lou
-No właśnie - dokończył Niall
-My ! ? - zdziwiłam się
-No wy - mówi Hazza
-A bilety ? - wtrąciła się Viki
-A po co wy nie będziecie widownią - odpowiedział jej Lou
-Jak to nie ?
-No nie śpiewacie z nami
-My ? ! - znów to powtórzyłam
-Ja tam pojadę i zaśpiewam - mówi Cami
-No ja też tylko co ? - zapytała się Victoria
Yyy.... No Summer Love i Live While We're Young
-Spoko jedziemy nie Cami - mówi Viki
-No jasne a ty Lily ? - mówi Cami
-Nie wiem jakoś nie chcę - odpowiedziałam
Cała siódemka patrzyła się z przekonaniem , że się zgodzę
-Proszę !! - Prosiły mnie dziewczyny
-Eeeh... No dobra jadę ale nie śpiewam bo nie umiem
-Nauczysz się - powiedział Liam
-Taa no napewno - powiedziała Vannessa.
sobota, 14 września 2013
Rozdział 4
2 godzin później
Nie mogłam pogodzić się z tym co mi zrobili
Jak mogli ...
Pani Tomlinson
Nagle słyszę pukanie do drzwi
Zeszłam na dół ze łzami w oczach
Myślałam że to Harry albo Niall
Otwieram i Victoria
-Co się stało???- Zapytała Victoria
-Nic takiego ważnego - odpowiedziałam
-Napewno ? - Popatrzyła Victoria na mojego laptopa
-No tak wszystko w porządku
-Jednak nie - wzieła mi laptopa i zaczeła czytać -- o kurde - powiedziała
-Tak wiem
-Ale wpadłaś
-Jaaa ? !
-No a co o mnie piszą ?
-Nie o mnie .... Niestety
-No właśnie - odpowiedziała - nie przejmuj się tym
-Wiem
Tydzień później
Weszłyśmy do sklepu z Victorią
Jak to ona poleciała odrazu czytać gazety
-Lily , Lily - przybiegła do mnie
-Co o co chodzi ?
-Zobacz - pokazała mi gazetę " GLAMOUR"
Na okładce był Lou
" Louis z 1D kończy z zespołem przez dziewczynę "
No świetnie pomyślałam
Nie dość że go niby zostawiam to jeszcze jestem do tego jego dziewczyną a jeszcze on zostawia zespół
Nie wierzyłam w to
-Liam , Liam ? Naprawdę on - powiedziałam do Victori
-Ehee.... hahaha i to jeszcze twoja wina
-No taa bardzo śmieszne wiesz
-No przepraszam - odpowiedziała
-Dobra zróbmy te zakupy
Kiedy wychodziłyśmy spotkałyśmy Harrego i Niall ' a
-No witam , witam - powiedział Niall
-Niall przestań to nie jej wina - wtrącił się mu Harry
-Nie , a kogo co ?
-No dobra o co wam chodzi -wtrąciłą się Victoria
-Wiecie - mówi Harry
-No tak wiemy - powiedziałam - ale to napewno moja wina ?
-Tak twoja - Mówi Niall
-Niall........ !!!!!!!!!!!! -Krzykną Loczek
-Eh... ale napewno , napewno
-Tak napewno , napewno . Sam Louis
Zaczełam w to wierzyć
-No co tak patrzysz ?-mówi Victoria
-Nie nic tak się zastanawiam
-Wsiadajcie - mówi Harry - Niall szybko rusz się
-Idę czekacie - odpowiedział Blondynek
20 minut później
Jechaliśmy sobie do domu żeby odłożyć zakupy
Razem z Victorią czytaliśmy ten głupi artykuł
-I co teraz już wiesz ? - Zaglądał do nas Niall
-Że co mam wiedzieć ?
-No to co zrobiłaś
-Wiem a teraz daj mi spokój Blondi
-Blondi hahahah - zaśmiał się Loczek
-No ta fajnie wysiadać czekamy - mówił Niall
Pod domem stały dwie wysokie blondynki
Znaczy mojego wzrostu
To była Cami i Vannesa
-Cami wróciłaś - krzykłam
Taakkkk !!! to znowu Jaaaaa Jeej
-Jak się cieszę -mówi Victoria
Cami to była nasza przyjaciółka
Niestety 3 lata temu musiała wyjechać do Ameryki
Przytuliłyśmy się taak mocno że Cami upadł iPhone
Poleciał na szybkę
A etui jego była z naszym panem Loczkiem
-Uuu.... Zakochana ?
-Tak i to bardzo - odpowiedziała
-Hahaha wejdź - zaśmiałam się razem z Victorią
-A wicie co zabiła bym tą która zostawiła Loisa jak ona tak mogła ! ?
-Pakuj się i leć gdzieś daleko - szepła mi Victoria
-Ale tak czy innaczej zazdroszczę tej która jest z Liamem
-Widzisz , widzisz zazdrości ci - szepłam do Victori
-Ej wy coś knujecie prawda ? - mówi Cami
-Mówić jej ? - pyta się Victoria
-Nie załatwię to
Zeszłam do chłopaków
-Idziemy
-Gdzie ? - zapytał się mnie Niall
-No właśnie gdzie - wtrącił się Harry
-Macie fankę
-Która to ta blondi która na was czekała ?
-Tak
-A jej mężem jest - pyta się Harry
-Ty
-Ja ? . O fajnie
Weszłam z chłopakami do domu
-Uwaga , uwaga Cami przygotuj się mam dla ciebie niespodziankę
-O co chodzi
-Niall chodź
-Idę już , idę
-No nie wierzę to Niall Horan
-Hahahaha to ja Blondi - odpowiedział Cami
-No fajnie - mówię -Harry idziesz?
-Harry , ? Ten Harry ?
-No
-No jestem o co chodzi ?
Cami nawet się nie cieszyła
-A gdzie reszta ? -dziwiła się Cami
-W domu dzwonić po nich
-No jasne a nie ?
-Spoko
2 godziny później siedzieliśmy razem w siódemkę w kawiarni
Wszyscy chceli że bym pogodziła się z Lou
Ale po co to mnie ciągle nęciło
-No dobra ja was troszkę nie rozumiem po co to ?
-Zobaczysz - mówi Zayn.
Nie mogłam pogodzić się z tym co mi zrobili
Jak mogli ...
Pani Tomlinson
Nagle słyszę pukanie do drzwi
Zeszłam na dół ze łzami w oczach
Myślałam że to Harry albo Niall
Otwieram i Victoria
-Co się stało???- Zapytała Victoria
-Nic takiego ważnego - odpowiedziałam
-Napewno ? - Popatrzyła Victoria na mojego laptopa
-No tak wszystko w porządku
-Jednak nie - wzieła mi laptopa i zaczeła czytać -- o kurde - powiedziała
-Tak wiem
-Ale wpadłaś
-Jaaa ? !
-No a co o mnie piszą ?
-Nie o mnie .... Niestety
-No właśnie - odpowiedziała - nie przejmuj się tym
-Wiem
Tydzień później
Weszłyśmy do sklepu z Victorią
Jak to ona poleciała odrazu czytać gazety
-Lily , Lily - przybiegła do mnie
-Co o co chodzi ?
-Zobacz - pokazała mi gazetę " GLAMOUR"
Na okładce był Lou
" Louis z 1D kończy z zespołem przez dziewczynę "
No świetnie pomyślałam
Nie dość że go niby zostawiam to jeszcze jestem do tego jego dziewczyną a jeszcze on zostawia zespół
Nie wierzyłam w to
-Liam , Liam ? Naprawdę on - powiedziałam do Victori
-Ehee.... hahaha i to jeszcze twoja wina
-No taa bardzo śmieszne wiesz
-No przepraszam - odpowiedziała
-Dobra zróbmy te zakupy
Kiedy wychodziłyśmy spotkałyśmy Harrego i Niall ' a
-No witam , witam - powiedział Niall
-Niall przestań to nie jej wina - wtrącił się mu Harry
-Nie , a kogo co ?
-No dobra o co wam chodzi -wtrąciłą się Victoria
-Wiecie - mówi Harry
-No tak wiemy - powiedziałam - ale to napewno moja wina ?
-Tak twoja - Mówi Niall
-Niall........ !!!!!!!!!!!! -Krzykną Loczek
-Eh... ale napewno , napewno
-Tak napewno , napewno . Sam Louis
Zaczełam w to wierzyć
-No co tak patrzysz ?-mówi Victoria
-Nie nic tak się zastanawiam
-Wsiadajcie - mówi Harry - Niall szybko rusz się
-Idę czekacie - odpowiedział Blondynek
20 minut później
Jechaliśmy sobie do domu żeby odłożyć zakupy
Razem z Victorią czytaliśmy ten głupi artykuł
-I co teraz już wiesz ? - Zaglądał do nas Niall
-Że co mam wiedzieć ?
-No to co zrobiłaś
-Wiem a teraz daj mi spokój Blondi
-Blondi hahahah - zaśmiał się Loczek
-No ta fajnie wysiadać czekamy - mówił Niall
Pod domem stały dwie wysokie blondynki
Znaczy mojego wzrostu
To była Cami i Vannesa
-Cami wróciłaś - krzykłam
Taakkkk !!! to znowu Jaaaaa Jeej
-Jak się cieszę -mówi Victoria
Cami to była nasza przyjaciółka
Niestety 3 lata temu musiała wyjechać do Ameryki
Przytuliłyśmy się taak mocno że Cami upadł iPhone
Poleciał na szybkę
A etui jego była z naszym panem Loczkiem
-Uuu.... Zakochana ?
-Tak i to bardzo - odpowiedziała
-Hahaha wejdź - zaśmiałam się razem z Victorią
-A wicie co zabiła bym tą która zostawiła Loisa jak ona tak mogła ! ?
-Pakuj się i leć gdzieś daleko - szepła mi Victoria
-Ale tak czy innaczej zazdroszczę tej która jest z Liamem
-Widzisz , widzisz zazdrości ci - szepłam do Victori
-Ej wy coś knujecie prawda ? - mówi Cami
-Mówić jej ? - pyta się Victoria
Zeszłam do chłopaków
-Idziemy
-Gdzie ? - zapytał się mnie Niall
-No właśnie gdzie - wtrącił się Harry
-Macie fankę
-Która to ta blondi która na was czekała ?
-Tak
-A jej mężem jest - pyta się Harry
-Ty
-Ja ? . O fajnie
Weszłam z chłopakami do domu
-Uwaga , uwaga Cami przygotuj się mam dla ciebie niespodziankę
-O co chodzi
-Niall chodź
-Idę już , idę
-No nie wierzę to Niall Horan
-Hahahaha to ja Blondi - odpowiedział Cami
-No fajnie - mówię -Harry idziesz?
-Harry , ? Ten Harry ?
-No
-No jestem o co chodzi ?
Cami nawet się nie cieszyła
-A gdzie reszta ? -dziwiła się Cami
-W domu dzwonić po nich
-No jasne a nie ?
-Spoko
2 godziny później siedzieliśmy razem w siódemkę w kawiarni
Wszyscy chceli że bym pogodziła się z Lou
Ale po co to mnie ciągle nęciło
-No dobra ja was troszkę nie rozumiem po co to ?
-Zobaczysz - mówi Zayn.
czwartek, 12 września 2013
Rozdział 3
Następnego dnia poszliśmy do parku
Opowiedziałam mu o tym że moi rodzice nie żyją i taak dalej
On też opowiedział o swoich trasach koncertowych i o chłopakach
Kiedy wracaliśmy do domu zapytał się mnie czy mam chłopaka
-No co ty ! - odpowiedziałam
-Nie ?
-Nie i jest dobrze
-A jak byś znalazła kogoś kto ci się naprawde podoba
-Chodzi ci o ciebie
-No
-Nie wiem ....
Louia próbował mnie pocałować
-Nie nie mogę przepraszam ;c
-Zaczekaj - próbował mnie zatrzymać
Ale już weszłam do domu
Niestety Viktori nie było
Usiadłam przy ścienie w przedpokoju i zaczełam płakać
Po jakiś 10 minutach do domu przyszła Viktoria
-Przepraszam Viki
-O co chodzi
-Nie ważne
Po tygodniu właśnie wracałam z poczty a Viki była na lotnisku po swoją mamę
Nie miałam kluczy więc zadzwoniłam do niej
-Halo - Powiedziała Viktoria
-Gdzie są klucze
-Pod wycieraczką jak zwykle
-Dobra dzięki
-A ty już wracasz - zapytała się mnie Viktoria
-Tak załatwiłam wszystkie sprawy
-No dobra paa
-Paa
To było trochę dziwne bo zobaczyłam Auto Nialla
O co tu chodziło
Schyliłam się do wycieraczki a kluczy nie było
O co tu chodzi
Dlaczego tutaj jest Auto Nialla ?
Wciąż zadawałam sobie te pytania
Otworzyłam dzwi i nagle usłyszałam głos Nialla
-Ale wy tu macie czysto
-Co tu robisz
-Nie mogliśmy się do ciebie do dzwonić więc przyszłem
-A o co chodzi ?
-No więc Louis jest w szpitalu ma ostre zapalenie płuc i Harry mówi żebyś przyjechała - tumaczył mi Niall - No ale że nie odbierasz to po ciebie przyjechałem ;3
-Zapalenie płuc ?
-No
-Dobra idź do samochodu ja zaraz będę
Kiedy właśnie wychodziłam z domu
Usłyszałam jak Niall gada z Harrym
-Mówiłeś je to co nie powinienieś ? - mówi Harry
-Nie no co ty - odpowiedział mu Niall - dobra muszę kończyć bo idzie
O czym miał mi nie mówić ?
-Już możemy jechać
-No dobra wskakuj
Przez całą drogę myslałam co knują i dlaczego Niall po mnie przyjechał
Nic nie wiedziałam
-No już jesteśmy - powiedział Niall
-Niall o co chodzi dlaczego ja tu jestem ?
Nie pytałam się go co knują
-Bo Lou prosił żebyś przyjechała
-Ja ? - zdziwiłam się
-No ty
-Aha
Kiedy weszłam z Niallem na korytarzu czekał Liam i Zayn
-O co tu chodzi gdzie Harry i Louis Dlaczego tu jestem ?
-No więc Harry jest w sali i gada z Lou a jesteś tu dla tego że on prosił żebyś tu przyjechała - odpowiedział mi Liam
Nagle wyszedł Harry i powiedział
-O jesteś , Louis czeka
-Na mnie
-Tak - odpowiedział
Kiedy weszłam do tej sali
Lou powiedział
-Przepraszam za tam to - mówił - nie chciałem
-No napewno po co ja tu jestem ?
Nagle wszedł doktor
-Muszę z panią porozmawiać
-O czym ?
-Pani Tomlison mąż ma ...
-Jaki mąż ,jaka pani Tomlison
-Lily daj spokuj - powiedział Louis
-To o to chodzi - powiedziałam - Nie chcę was znać za dużo łez przez was wylałam
-Lily , Lily zaczekaj przepraszam nie chcieliśmy tak
Nic mu nie odpowiedziałam i wyszłam
Nagle wstał Harry. Plask , uderzyłam go w policzek
-Tacy jesteście mądrzy ? - powiedziałam - wychodzę nie chcę was znać
-Lily zaczekaj nie odchodź - Wołał Zayn - To nie miało być tak
-Nie wcale sapadam pa
-Nie żartuj Lou cię naprawdę potrzebuje - powiedział Liam
-Jak on mnie zna przez tydzień i nagle potrzebuje haha żarty
-Dajcie je spokój - powiedział Harry
Kiedy wyszłam ze szpitala usłyszałam czyjiś głos za pleców
To był Harry
-Damy ci spokój ale proszę to nie miało być tak
-A jak ?
I odeszłam kiedy wróciłam do domu nikogo nie było nadal
Wziełam laptopa i weszłam na E!.com
Największy artykuł był o mnie i o Louisie
Pisało na nim
"Dziewczyna Louisa Tomlisona ' a zostawia go ? "
I było tam moje i Lou zdjęcie
O nie , nie -Pomyślałam
To nie prawda
Niestety tak było
_________________________________
Jutro rozdziały 4 i 5
Opowiedziałam mu o tym że moi rodzice nie żyją i taak dalej
On też opowiedział o swoich trasach koncertowych i o chłopakach
Kiedy wracaliśmy do domu zapytał się mnie czy mam chłopaka
-No co ty ! - odpowiedziałam
-Nie ?
-Nie i jest dobrze
-A jak byś znalazła kogoś kto ci się naprawde podoba
-Chodzi ci o ciebie
-No
-Nie wiem ....
Louia próbował mnie pocałować
-Nie nie mogę przepraszam ;c
-Zaczekaj - próbował mnie zatrzymać
Ale już weszłam do domu
Niestety Viktori nie było
Usiadłam przy ścienie w przedpokoju i zaczełam płakać
Po jakiś 10 minutach do domu przyszła Viktoria
-Przepraszam Viki
-O co chodzi
-Nie ważne
Po tygodniu właśnie wracałam z poczty a Viki była na lotnisku po swoją mamę
Nie miałam kluczy więc zadzwoniłam do niej
-Halo - Powiedziała Viktoria
-Gdzie są klucze
-Pod wycieraczką jak zwykle
-Dobra dzięki
-A ty już wracasz - zapytała się mnie Viktoria
-Tak załatwiłam wszystkie sprawy
-No dobra paa
-Paa
To było trochę dziwne bo zobaczyłam Auto Nialla
O co tu chodziło
Schyliłam się do wycieraczki a kluczy nie było
O co tu chodzi
Dlaczego tutaj jest Auto Nialla ?
Wciąż zadawałam sobie te pytania
Otworzyłam dzwi i nagle usłyszałam głos Nialla
-Ale wy tu macie czysto
-Co tu robisz
-Nie mogliśmy się do ciebie do dzwonić więc przyszłem
-A o co chodzi ?
-No więc Louis jest w szpitalu ma ostre zapalenie płuc i Harry mówi żebyś przyjechała - tumaczył mi Niall - No ale że nie odbierasz to po ciebie przyjechałem ;3
-Zapalenie płuc ?
-No
-Dobra idź do samochodu ja zaraz będę
Kiedy właśnie wychodziłam z domu
Usłyszałam jak Niall gada z Harrym
-Mówiłeś je to co nie powinienieś ? - mówi Harry
-Nie no co ty - odpowiedział mu Niall - dobra muszę kończyć bo idzie
O czym miał mi nie mówić ?
-Już możemy jechać
-No dobra wskakuj
Przez całą drogę myslałam co knują i dlaczego Niall po mnie przyjechał
Nic nie wiedziałam
-No już jesteśmy - powiedział Niall
-Niall o co chodzi dlaczego ja tu jestem ?
Nie pytałam się go co knują
-Bo Lou prosił żebyś przyjechała
-Ja ? - zdziwiłam się
-No ty
-Aha
Kiedy weszłam z Niallem na korytarzu czekał Liam i Zayn
-O co tu chodzi gdzie Harry i Louis Dlaczego tu jestem ?
-No więc Harry jest w sali i gada z Lou a jesteś tu dla tego że on prosił żebyś tu przyjechała - odpowiedział mi Liam
Nagle wyszedł Harry i powiedział
-O jesteś , Louis czeka
-Na mnie
-Tak - odpowiedział
Kiedy weszłam do tej sali
Lou powiedział
-Przepraszam za tam to - mówił - nie chciałem
-No napewno po co ja tu jestem ?
Nagle wszedł doktor
-Muszę z panią porozmawiać
-O czym ?
-Pani Tomlison mąż ma ...
-Jaki mąż ,jaka pani Tomlison
-Lily daj spokuj - powiedział Louis
-To o to chodzi - powiedziałam - Nie chcę was znać za dużo łez przez was wylałam
-Lily , Lily zaczekaj przepraszam nie chcieliśmy tak
Nic mu nie odpowiedziałam i wyszłam
Nagle wstał Harry. Plask , uderzyłam go w policzek
-Tacy jesteście mądrzy ? - powiedziałam - wychodzę nie chcę was znać
-Lily zaczekaj nie odchodź - Wołał Zayn - To nie miało być tak
-Nie wcale sapadam pa
-Nie żartuj Lou cię naprawdę potrzebuje - powiedział Liam
-Jak on mnie zna przez tydzień i nagle potrzebuje haha żarty
-Dajcie je spokój - powiedział Harry
Kiedy wyszłam ze szpitala usłyszałam czyjiś głos za pleców
To był Harry
-Damy ci spokój ale proszę to nie miało być tak
-A jak ?
I odeszłam kiedy wróciłam do domu nikogo nie było nadal
Wziełam laptopa i weszłam na E!.com
Największy artykuł był o mnie i o Louisie
Pisało na nim
"Dziewczyna Louisa Tomlisona ' a zostawia go ? "
I było tam moje i Lou zdjęcie
O nie , nie -Pomyślałam
To nie prawda
Niestety tak było
_________________________________
Jutro rozdziały 4 i 5
Rozdział 2
Biegałam sobie w parku słuchając Margaret J
Nagle widziałam jak jakiś chłopak siedzi na ławce i ciągle patrzy na ... zegarek i się denerwuje
Biegnę w jego stronę bo przypominała Louisa z 1D
Nagle byłam koło jego ławki i potknełam się o kamień
-Ałaaaa !!!! -Krzyknełam
Nagle wstał ten chłopak
Jak go zobaczyłam uświadomiłam sobie że to on to Lou
-Boli ? - zapytał się mnie Louis
-Taak i to bardzo
-To twoje słuchawki ?
-O niee , nie - Popłakałam się ;'c - Przepraszam muszę już uciekać
-Może ona o mnie nie wie ;c - szepnął sam do siebie
-Ale o czym nie wiem ? o tym że jesteś sławny ?
-No o to chodziło , umówimy się jeszcze ?
-My ?
-No ty i ja ;ddd
-No dobra ale nie wiem czy będę miała czas
-Ok . Daj swój numer telefonu
-Spoko 3489648231
-Ok . Jeszcze dziś zadzwone c;
-No dobra ja już uciekam Pa
-Pa - szepną Lou - A te słuchawki mogę ci odkupić
-Nie musisz c; - powiedziałam i pobiegłam
______________________
Kiedy wróciłam do domu całą opowieść powiedziałam Viktori
-To na prawdę był Louis ? - zapytała się ze zdziwieniem ;dd
-Taak tak to był on - odpowiedziałam
-I masz jego numer ? - zapytała się Viktoria jak wyciągała z szafki wode utlenioną i wacik
-Nie , ale zapytał się mnie czy się z nim umówię
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa - Krzykneła Viktoria - To ty rozmiawiałaś z gwiazdą i on ma twój numer Jej Lily
- No co ?
I opatrzyła mi to kolano
___________________________________ Historia Louisa w Domu
Kiedy wszedłem do domu Niall , Harry i Zayn jak zwykle się wygłupiali
-Gdzie Liam ?
-Nie ma - odpowiedział mi Harry - chyba rozdaje autografy w parku
-Aha dobra poszukam go
Gdy znalazłem Liama ' w parku siedział na ławce tam gdzie ja i ta dziewczyna
Liam marudził że go ręka boli
-Siema - powiedziałam
-Siemaaa - powiedział mi Liam - coś się stało ?
-Taak stało się
-Co ?
-Bo dziś siedziałem se w parku i ... i opowiadałem mu tą Historie
-A wg. znasz jej imię ?
-Nie
-Nie to dzwoń do niej Już
Podeszłem pod altankę i nacisłem zieloną suchawkę
-Nie odbiera
-To spróbuj jeszcze raz
Spróbowałem jeszcze raz
Odebrała
-Halo
-Hej No to kiedy się umówimy ?
-Przepraszam my ?
-Dziś się wywróciłaś w parku
-Ahaaa Lily nie ma
-Lily ? - zdziwiłem się
-No taak Lily to ona była dziś w parku
-No więc ty to ...
-Ja to Viktoria - Odpowiedziała - Mieszkam z Lily przekazać jej coś ?
-Tak jak wróci niech do mnie zadzwoni
-Dobrze - powiedziała - Aaaj
-A co ja słyszę Hahahaha To Best Song Ever
-No tak a ty to Lou ?
-No jasne
-Kocham was
-Na prawdę a kogo najbardziej ?
-Liama
-Na serio on właśnie tu siedzi
-Naprawdę mogła bym z nim pogadać ?
-Taa jasne
Oddałem słuchawkę Liamowi
Pogadali i poszliśmy do domu
Nagle usłyszałem jak dzwoni mi telefon
To była Ta Lily
-Halo dzwoniłeś do mnie ?
-Tak to kiedy się umówimy ?
-Nie wiem
-Jutro ?
-Poczekaj ...
-Tak jutro może być
-A gdzie i o której godzinie ?
-Hę w parku na tej samej ławce i o 16;00 - Odpowiedziała - Pasuje ?
-Tak pasuje ;d I przyjdz z Viktorią
-Skąd ty ją ....
-Nie ważne przyjdź poprostu
-Dobrze Paa
-Paa
_________________________
;*
Nagle widziałam jak jakiś chłopak siedzi na ławce i ciągle patrzy na ... zegarek i się denerwuje
Biegnę w jego stronę bo przypominała Louisa z 1D
Nagle byłam koło jego ławki i potknełam się o kamień
-Ałaaaa !!!! -Krzyknełam
Nagle wstał ten chłopak
Jak go zobaczyłam uświadomiłam sobie że to on to Lou
-Boli ? - zapytał się mnie Louis
-Taak i to bardzo
-To twoje słuchawki ?
-O niee , nie - Popłakałam się ;'c - Przepraszam muszę już uciekać
-Może ona o mnie nie wie ;c - szepnął sam do siebie
-Ale o czym nie wiem ? o tym że jesteś sławny ?
-No o to chodziło , umówimy się jeszcze ?
-My ?
-No ty i ja ;ddd
-No dobra ale nie wiem czy będę miała czas
-Ok . Daj swój numer telefonu
-Spoko 3489648231
-Ok . Jeszcze dziś zadzwone c;
-No dobra ja już uciekam Pa
-Pa - szepną Lou - A te słuchawki mogę ci odkupić
-Nie musisz c; - powiedziałam i pobiegłam
______________________
Kiedy wróciłam do domu całą opowieść powiedziałam Viktori
-To na prawdę był Louis ? - zapytała się ze zdziwieniem ;dd
-Taak tak to był on - odpowiedziałam
-I masz jego numer ? - zapytała się Viktoria jak wyciągała z szafki wode utlenioną i wacik
-Nie , ale zapytał się mnie czy się z nim umówię
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa - Krzykneła Viktoria - To ty rozmiawiałaś z gwiazdą i on ma twój numer Jej Lily
- No co ?
I opatrzyła mi to kolano
___________________________________ Historia Louisa w Domu
Kiedy wszedłem do domu Niall , Harry i Zayn jak zwykle się wygłupiali
-Gdzie Liam ?
-Nie ma - odpowiedział mi Harry - chyba rozdaje autografy w parku
-Aha dobra poszukam go
Gdy znalazłem Liama ' w parku siedział na ławce tam gdzie ja i ta dziewczyna
Liam marudził że go ręka boli
-Siema - powiedziałam
-Siemaaa - powiedział mi Liam - coś się stało ?
-Taak stało się
-Co ?
-Bo dziś siedziałem se w parku i ... i opowiadałem mu tą Historie
-A wg. znasz jej imię ?
-Nie
-Nie to dzwoń do niej Już
Podeszłem pod altankę i nacisłem zieloną suchawkę
-Nie odbiera
-To spróbuj jeszcze raz
Spróbowałem jeszcze raz
Odebrała
-Halo
-Hej No to kiedy się umówimy ?
-Przepraszam my ?
-Dziś się wywróciłaś w parku
-Ahaaa Lily nie ma
-Lily ? - zdziwiłem się
-No taak Lily to ona była dziś w parku
-No więc ty to ...
-Ja to Viktoria - Odpowiedziała - Mieszkam z Lily przekazać jej coś ?
-Tak jak wróci niech do mnie zadzwoni
-Dobrze - powiedziała - Aaaj
-A co ja słyszę Hahahaha To Best Song Ever
-No tak a ty to Lou ?
-No jasne
-Kocham was
-Na prawdę a kogo najbardziej ?
-Liama
-Na serio on właśnie tu siedzi
-Naprawdę mogła bym z nim pogadać ?
-Taa jasne
Oddałem słuchawkę Liamowi
Pogadali i poszliśmy do domu
Nagle usłyszałem jak dzwoni mi telefon
To była Ta Lily
-Halo dzwoniłeś do mnie ?
-Tak to kiedy się umówimy ?
-Nie wiem
-Jutro ?
-Poczekaj ...
-Tak jutro może być
-A gdzie i o której godzinie ?
-Hę w parku na tej samej ławce i o 16;00 - Odpowiedziała - Pasuje ?
-Tak pasuje ;d I przyjdz z Viktorią
-Skąd ty ją ....
-Nie ważne przyjdź poprostu
-Dobrze Paa
-Paa
_________________________
;*
Rozdział 1
Więc se jestem Lily Wiliams
Nie mam rodziców
Ostatnia pamiątka po nich to niebieskie słuchawki
I pierścionek mamy ;c
Mieszkam se z moim kochanym debilkieem
To Victoria
Jej rodzice się rozwiedli
Jej ojciec nie żyje
A mama pracuje w Azji jako ... Oj nie pamiętam
Ja i Viktoria mamy 19 lat
Mieszkamy se w Londynie
Ona Kocha 1D a ja
A ja nic żyje bez hobby i takich tam
I mam niebieskie oczy
Jestem brunetką
I To tyle c;
________________________________
To mój stary blog ale zapomniałam hasła
Subskrybuj:
Posty (Atom)






