poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział 12

Obudziłam się o 9;00
Ubrałam się i tak odświeżyłam
Na schodach spotkałam Nialla
-Musimy pogadać - powiedział
-A o czym
-Nie kochasz Louisa , prawda ?
-Nie , a dlaczego pytasz ?
-A pytał się ciebie o to prawda ?
-No , tak
-To czemu nie chciałaś
-Niall , ja jestem jego przyjaciółką
-Tylko ?
-Tak , tylko
-Ale on ....
-Co on ?
-Już nic - powiedział Niall i odszedł
O co mu tak naprawdę chodziło ?
5 godzin później ;
Mieliśmy teraz wyjść do kawiarni kiedy za ręke złapał mnie Louis i powiedział
-Dziś rano gadałaś z Niallem , prawda ?
-Dołączę potem - powiedziałam do dziewczyn - tak , a co ?
-Nic , mówił , że się we mnie zakochałaś
-Co ? Ja ? - zapytałam zdziwiona - Nie
-To dlaczego on .... - Nie dałam mu dojść do słowa
-Nie wiem , może chciał nas połączyć czy coś takiego
-Ta , jasne , dzięki - pobiegł Lou
Z PERSPEKTYWY VIKI ;
Doszliśmy do kawiarni , nie było daleko
-Kto dziś idzie coś zamówić ?
-Dziś miał być Zayn - powiedział Liam
-Idź - powiedział Harry do Zayna
-Już idę , idę - powiedział zły Zayn
Odwróciłam się i zobaczyłam Ciocie i Rodziców Lily
Myślałam , że to nie prawda , ale to byli oni
Podeszłam do ich stolika i powiedziałam
-Dzień Dobry
-O , witaj Viki - powiedziała mi pani Williams (Ciocia Lily)
-Dzień dobry - odpowiedział mi tata Lily
-Yyy .. to państwo żyją ?
-Tak  - odpowiedziała mi mama Lily
-Yyy ... Ale jak to ?
-Żadnego wypadku nie było
-Co , a co na to Lily
-Lily nic nie wie - powiedział mi pan Williams
-O boże
Wtedy zobaczyłam idącego Louisa
-Lou gdzie Lily ? - zapytałam
-Lily , nie wiem
-A właśnie , muszę ci przectawić kogoś , to państwo Williams , rodzice Lily
-Dzień Dobry - powiedział Louis - Jestem Louis , przyjaciel Lily
-Chłopak , Lily - powiedziałam
-Viki , morda i tak nam nie wyjdzie
-Co , czemu ?
-Nie wiem ,pytaj się jej , właśnie idzie
-Hej ! - powiedziała Lily
I wtedy zobaczyła to co od 3 lat powinna , swoich rodziców
-Mama , Tata - powiedziała zdziwiona
-Lily przepraszam
-Nie mamo nie przepraszaj - powiedziała Lily
Z PERSPEKTYWY LOUISA ;
To było cholernie piękne , co widziałem
2 godziny później ;
-Lily , przejdziemy się gdzieś ?
-Tak
-Na zakupy co ty na to ?
-Może być
Z PERSPEKTYWY LILY ;
Nadal nie wierzyłam co to miało być
Mama , Tata tu
Na zakupach było świetnie
Kupiłam ;
i razem z Louisem




3 godziny później ;
-Hej - powiedziała Viki
-Hej
-Jak zakupy z Louisem
-Co , dobrze
-Całowaliście się
-A ty znowu o tym , nie
-No , trudno
Tydzień później 
Wróciliśmy do Londynu . 
Na przerwie Tomas zapytał 
-Wyjdziesz za mnie 
-Tak - odpowiedziałam nie chętnie 
Co ja robię - myślałam 



sobota, 12 października 2013

Rozdział 11

2 tygodnie później ;
Wstałam jako pierwsza , była 5;12 
Wszyscy jeszcze spali a samolot był o 8;30 , więc nie zamierzałam wszystkich budzić 
Ubrałam się i zeszłam do kuchni , zrobić śniadanie 
Wtedy zobaczyłam Louisa 
-Hej , ty nie śpisz ? - zapytałam 
-Nie , już od 4;00 - odpowiedział 
-Aha 
-Lily , muszę cię o coś zapytać 
-Tak , mów 
-Została byś moją dziewczyną ? 
-Lou , gadaliśmy na ten tematy , mam być tylko przyjaciółką 
-Tak , pamiętam 


-Tylko się nie obraź za to 
-Nie , no co ty - powiedział 
Poszłam na górę , trochę miałam wyrzuty sumienia , ale zasługuje na inną 
Godzina później ; 
Pora była wszystkich budzić 
Obudziłam już Zayna , Nialla , Viki i Cami 
Louis obudził resztę 
Wszyscy zjedli śniadanie 
Pojechaliśmy na lotnisko 
Z PERSPEKTYWY LOUISA ; 
-Ej stary co ty taki smutny , nie cieszysz się z wyjazdu ? - powiedział do mnie Niall 
-Co , nie , cieszę się tylko chodzi o dziś 
-A co się stało ? 
-Zapytałem Lily czy będzie moją dziewczyną , ale powiedziała , że nie 
-Nie przejmuj się nią , jak nie chce to nie 
-Tak , tylko jest problem , że ja się zakochałem , i to bardzo 
-Szkoda mi cię - powiedział Liam 
-Wiem - odpowiedziałem 
10 godzin później 
Byliśmy nareszcie w Paryżu , była 18;00 
Miałem wejść do pokoju , ale zatrzymała mnie Lily , i powiedziała 
-Lou , nie obraziłeś się prawda ? 
-Nie , mówiłem już 
-Ale cały czas się do mnie nie odzywałeś 
-Bo jakoś nie chciałem 
Z PERSPEKTYWY LILY ; 
2 dni później ; 
Dziś koncert , umiem wszystko 
Tak naprawdę miałam śpiewać z Louisem , ale ciągle myślę , że się obraził 
Godzina 12;00 czas zacząć zakupy , wyszłam w ten dzień z dziewczynami 
-Muszę wam coś powiedzieć - powiedziałam 
-Tak , a o co chodzi ? 
-Wtedy , przed wyjazdem Lou zapytał czy będę jego dziewczyną i ... 
-I odmówiłaś ? - przerwała mi Victoria 
-Tak 
-Jak nie chcesz z nim być to nie , jesteśmy do tego przyzwyczajone - powiedziała Cami 
-Naprawdę ? 
-No jasne 
Godzina 19;30 
Koncert czas zacząć , pierwsze było Best song ever 
Mineły tak 5 godzin , miały teraz być ostatnie piosenki , przy tamtych trochę się bałam 
Ciągle siedziałam koło Louisa , trochę z nim rozmawiałam jak był tylko czas 
Harry śpiewał właśnie pierwszą zwrotkę Don ' t Let My Go  
Nagle powiedział do mnie Lou 
-Lily śpiewasz za mnie Look after You 
-Ja , dlaczego ja 
-Ty to umiesz a mi się nie chce śpiewać 
-To tak specjalnie  ? 
-Nie 
-Aha 
-To zaśpiewasz ? 
-Nie znam tego 
-Znasz 
-Czekaj bo sobie to przypominam ... , tak znam 
-Całe ? 
-No , raczej 
-To dobrze 
Po chwili przyszedł czas na mnie 
Lou złapał mnie za rękę i powiedział ; 
-Uda ci się 
I tak się stało , zaśpiewałam to doskonale 
Zeszliśmy ze sceny i Louis powiedział 
-Dziękuje 
-Za co ? 
-Za to , ze tak świetnie zaśpiewałaś 
-Nie ma za co . 
__________________________________
Podobało się ? . 



piątek, 4 października 2013

Rozdział 10

Dlaa Wikaa Tomlinson
W poniedziałek wracam mycho , wiem że tęskniłaś .
__________________________________________________
Wtedy do pokoju weszła Vanessa
-Przepraszam Lily , nie chciałam
-No dobra ale masz to odwołać
-Tak , postaram się
Przytuliłam ją mocno
Zeszłam na dół , na obiad
Po obiedzie Lou zapytał mnie
-Skoczymy gdzieś  żeby ci poprawć humor ?
-No , ale gdzie ?
-Tam gdzie mamy próbę , jak to się nazywało
-Ta wiem gdzie
Szybko zjadłam obiad i wyszliśmy
5 godzin później ;
Wróciliśmy do domu
Nadal jesteśmy przyjaciółmi
Weszłam do domu i wtedy zobaczyłam Harr ' ego i Cami , kłócili się
Na kanapie siedzieli Liam i Zayn
-O co im chodzi ?
-Okazało się , ze niby Harry zdradza Cami - mówił Zayn
-Jak Hazza Cami ?
-Tak bo widział jakieś zdjęcia , ale na nich była Gemma i Harry
-I Cami jej nie poznała
-No widocznie tak
Wtedy zobaczyłam jak zapłakana Cami poszła do swojego pokoju
Weszłam na górę Cami siedziała na łóżku zapłakana
-O co chodzi ?
-Harry mnie zdradza
-Jak on ci nie zdradza
-Nie - pokazał mi zdjęcia
-To jest Gemma , nie widzisz ?
-Yyy ..co jak to?
-No zobacz i to jeszcze stare zdjęcie
Uśmiechnięta Cami zeszła na dół
-Harry , Harry przepraszam - zaczeła Cami
-Nie no nic nie szkodzi , tylko nie potrzebnie płakałaś
-Jak zwykle szczęśliwe zakończenia - powiedziałam - a gdzie Viki , Vanessa i Niall ?
-Na zakupach
-Aha
Weszłam do swojego pokoju i zaczełam czytać książkę
20 min później
Wrócili
Harry kazał zejść mi na dół w sprawie tego koncertu w Paryżu
-To kiedy jedziemy ?
-Mi obojętnie - powiedziałam
-No , mi też - powiedziała Cami
-Hę to może za 2 tygodnie
-Tak , wtedy mam wolne - mówiła Viki
-Wspaniale - powiedział Lou
____________________________________
Krótkie .



czwartek, 3 października 2013

Rozdział 9

Dlaa Sabi <3 . 
Dziękuje 
_________________________
-Czyli nie chcesz mieć go za chłopaka ? 
-Nie , mówiłam  już - odpowiedziałam Viki 
-Ta , a za przyjaciela ? 
-No , może być a co  ?
-Nie nic 
2 godziny później ; 
-Proszę tylko nic im nic nie mówcie , ok ? 
-Ta jasne obiecujemy - odpowiedział Vanessa 
Kiedy wyszłam zobaczyłam Lou 
-Co ty tu robisz - zapytałam zaciekawiona 
-Przyjechałem po was - odpowiedział 
-A wiesz co dziś na przerwie było , Lily powiedziała - zaczeła Cami 
-Cicho , nie musisz mówić 
-Ja bym se tam posłuchał , ale jak nie chcesz mi powiedzieć to trudno 
-Dobra powiem ale gdzieś indziej 
Wyszliśmy z budynku i stanełam przy samochodzie 
Ciągle myślałam czy mu to powiedzieć 
-Nie no ja nie mówię - zrezygnowałam - Cami mów za mnie 
-No to tak , dziś na przerwie Thomas jej były zapytał  czy mogą dalej ze sobą być , a  Lily powiedział że ma chłopaka i zgaduj , że niby kogo 
-Hm.... kogoś z zespołu - powiedział Lou 
-Blisko , blisko 
-Liam 
-Nie - mówiła Cami - ale blisko 
-Niall 
-Też nie 
-Hazza 
-No właśnie nie 
-To ja nie wiem , moze Zayn 
-Nie , nie i jeszcze raz nie 
-Ja ? 
-Tak - powiedziałam - zgadłeś 
-A czemu tak powiedziałaś ? 
-No bo Thomas nie dał by mi spokoju , a ja już nie chcę z nim być 
Wtedy zobaczyłam Thomasa , a dlatego że powiedziałam że Louis jest moim chłopakiem i nie wiedziałam co ma zrobić pocałowałam go w usta 
-Yyy... Sory , no ja nie chciałam 
Wszyscy zaskoczeni 
-Uuu ... zaraz dzwonie do Hazzy - powiedziała Cami 
-Cami nie , to ma być w tajemnicy 
-Dobra ja już nic nie mówię 
Dojechaliśmy do domu 
Siadłam na łóżku , nagle ktoś zapukał do moich dzwi 
-Proszę 
To był Louis 
-Hej 
-Co chciałeś , powinieneś być na mnie obrażony za dziś 
-Ja na ciebie , nie 
-Łuu.. to ty jakiś z tych innych 
-Nie rozumiem 
-I tak nie zrozumiesz 
-No a tak do rzeczy świetnie całujesz a po drugie to czemu ja mam być tym chłopakiem 
-No ja chyba najbardziej cię lubię z całego 1D 
Lou tylko się uśmiechną i wyszedł 
20 min później 
Zeszłam na dół , na obiad 
-No i jak nasze gołąbeczki - mówił Zayn 
-O co ci chodzi ? - powiedziałam 
-No już wszyscy wiedzą , że pocałowałaś Lou 
-Skąd to wiecie 
-No przepraszam - przepraszała Vanessa - to było zbyt piękne 
-Wygadałaś , musiałaś ?
-Nie musiałam , ale chciałam 
-To za dużo chcesz 
Weszłam na górę , odrazu weszłam do łazienki 
Zobaczyłam się w lustrze , oczy czerwone 
Weszłam do pokoju 
Nagle ktoś zapukał do dzwi 
To był Horan 
-Mogę wejść 
-A po co ? 
-Bo ktoś cię chce przeprosić . 
________________________________________________________________________________



Jutro , obiecuje jutro następny rozdział . 

wtorek, 1 października 2013

Rozdział 8 cz. 2

3 godziny później
Siedziałam na kanapie i czytałam jakąś nudną książkę kiedy nagle uszłyszałam mój telefon
Okazało się że to był SmS
Był od Harry ' ego
"Ubieraj się w jakąś ładną sukienkę , za 20 min przyjadę po ciebie . ;) "
Ubrałam się w sukienkę w kwiatki
Posiedziałam jeszcze trochę i nagle usłyszałam jak ktoś puka do dzwi 
To był Harry 
Otworzyłam dzwi i powiedziałam 
-Muszę ? 
-Tak , raczej musisz - odpowiedział mi Harry 
-Dlaczego , nie mogę być sama w 20 urodziny 
-Właśnie dlatego nie możesz być sama 
-No dobra , idziemy 
Nie rozmawiałam z Harrym całą drogę 
Dojechaliśmy na miejsce Harry otworzył dzwi 
-Wejdź 
-Lily ,Lily - przytuliła mnie Victoria 
3 godziny później 
Był tort , były prezenty 
Łuu od chłopaków dostałam nowego laptopa 
Wspaniały 
Od dziewczyn przezenty też były wspaniałe 
Nagle powiedział Liam
-To kto jedzie z dziewczynami 
-Ale po co ? - zapytałam 
-Wprowadzasz się do nas - odpowiedział mi Lou 
-Ja , nie chcę 
-Musisz - powiedziała Cami uśmiechając się szeroko 
-Hę ... no dobra , jak chcecie 
Mój pokój był cudowny 
Dzień później 
Dziś poniedziałek czas do szkoły 
Razem z dziewczynami studiowałyśmy medycynę 
-Wstawać - próbowałam obudzić Vanesse bo tylko ona nie chciała wstawać
-Muszę ? 
-Tak , no znaczy niestety 
-Eh... 
Zjadłyśmy śniadanie i wyszłyśmy 
Kilka godzin później 
Lekcje jak lekcje , ale w klasie mam mojego byłego 
Byliśmy parą jak mieliśmy po 16 lat 
Pewnej lekcji zapytał się mnie czy możemy jeszcze razem być
Zdziwiłam się i odpowiedziałam 
-Nie , już nie 
Na przerwie powiedział 
-Czemu nie ? 
-Mam już chłopaka 
-Znam go ? 
-Tak , Louis Tomlinson 
Dziewczyny zdziwione zapytały po chwili 
-Na prawdę 
-Nie no co ty , żartujesz ? - powiedziałam w kierunku Viki 
-No a dla czego nie ? 
-Nie , jakoś nie chcę . 
_______________________________ 

sobota, 21 września 2013

Rozdział 8 cz.1


2 tygodnie później
Obudziłam się
Na zegarku 7;59
Zeszłam na dół nikogo nie ma
Może śpią pomyślałam
Weszłam do pokoju Viki żeby ją obudzić
Pusto ! nic tam nie było
Dosłownie nic .
Szafa pusta , półka pusta , biurko puste
O co chodzi ?
U Vanessy i Cami to samo nic nie było
Gdzie one są
Próbowałam się dodzwonić , nie odbireają
Zeszłam do kuchni zrobić śniadanie
Na blacie leżała karteczka
                                                                  Lily wiem jesteśmy głupie ale niestety 
wyprowadzamy się do chłopców przepraszamy pamiętaj o nas , Kaa Cee <3 
                                                                  

                                                                               Victoria , Cami , Vanessa 
No super pomyślałam one sobie odchodzą a ja ? , Co ja mam powiedzieć
                                                                              **Z PERSPEKTYWY VICTORI ;
U chłopców jest świetnie , ale co z Lily ?
Zjadłam śniadanie jako pierwsza
Weszłam na górę i rozkładałam książki na półkę
Z jednej książki ,,One Direction " wypadła kolorowa karteczka
1 września , Urodziny Lily 
Popatrzyłam na kalendarz
1 września
To dziś pomyślałam
Zeszłam na dół
w kuchni była tylko Cami
-Gdzie wszyscy ? - zapytałam się zdenerwowana
-Wyszli z psem a o co chodzi
Pokazałam jej karteczkę , przeczytała i popatrzyła się na kalendarz
I powiedziała
-To już dziś !
-No właśnie a my dla niej nic nie mamy
-Em zaczekaj - uspokoiła mnie Cami
Wzieła do ręki iPhon ' a
-Co robisz - zapytałam
-Zobaczysz - odpowiedziała mi jak by się nic nie stało
                                                **Z PERSPEKTYWY LILY ;

Zapomnieli o moich urodzinach
To dziś 20 lat
No właśnie 20 lat
Wreszcie mnie olśniło , że nie mam chłopaka a czas i pora bo nie chcę być Forever Alone
                                                                    **Z PERSPEKTYWY VICTORI ;
8 godzin później
Nareszcie w domu
Po długich zakupach wreszcie coś znaleźliśmy to prezent od wszystkich
*Naszyjnik z napisem 1D
*Bluzka z pięknymi
*I stoo buziaków od wszystkich
-Myślę , że się jej spodoba prawda ? - powiedziałam
-No wydaje mi się , ze tak .... chyba tak - powiedziała Cami
-Co wy się zamartwiacie prezentami dla Lily ? spodoba się jej i już nie ma gadanie -mówiła Vanessa - powinnście się zamartwiać tymi cholernymi studiami to już jutro .
________________________________________________

cz. 2 w piątek <3 .



piątek, 20 września 2013

Rozdział 7

Dojechaliśmy do szpitala 
Ciągle myślałam czy coś się stało ? . 
-Co ty taka sztywna ? - powiedział Louis ze spuszczoną głową 
-A jaka mam być co ? -mówiłam-no jaka -dokończyłam 
-Idziecie ? - wtrąciłą się Cami 
-Tak 
Weszłam na korytarzu czekał Niall , Zayn i zapłakany Harry 
-Co jest , co się stało ? - zapytała smutna Vanessa 
-Victoria ma operacje ręki , a Liam w śpiączce
-Dlaczego , i przez ile będzie spał ? -zapytałam ze zdziwiona 
-Jakieś 2 tygodnie - powiedział zapłakany Harry 
Nagle wyszedł z sali doktor i powiedział , że operacja się udała a  Liam będzie leżał 3 tygodnie w śpiączce
Harry płakał dalej 

Podeszłam do niego i powiedziałam 
-Harry nie rycz
-Możecie już wchodzić - powiedział doktor wychodzący z sali Viki 
Wpadłam tam jak głupia i powiedziałam 
-O co chodzi czemu tu jesteś , czemu my tu jesteśmy 
-Przepraszam was ale to nic z tego - odpowiedziała mi Victoria 
-Nie rozumiem 
-No bo przed tym wypadkiem miałam kłótnie z Liamem 
-A o co chodziło ? 
-Nie wiem powiedział , że nie będzie dla nas czasu no i .. trochę się zezłościłam 
-Czyli to wszystko twoja wina tak , tak ? - wtrącił się Harry 
-No nie wiem czy moja 
-Wiesz co przez ciebie Liam może nie przeżyć .
-Jak to ? 
-3 tygodnie śpiączki - odpowiedziałam 
-I co porusza cię wina - mówił ciągle zapłakany Harry 
-HARRY ! Cicho to nie jej wina 
-Nie jej ? A kogo ? 
-Nasz bo my ich wypuściliśmy na tą cholerną imprezę , rozumiesz ? 
-Nie , ciągle nie 
-To zrozum to wreszcie 
Zapłakana jak zwykle wyszłam z sali 
Za mną biegli Louis, Vanessa , Niall i Cami 
-O co wam chodzi 
-Wiem masz już tego dosyć ale proszę nie bądź taka nerwowa bo wiesz co się stanie - mówiła Cami 
-Tak wiem bo ja zaraz tam wyląduje . - odpowiedziałam 
-Nie rozumiem - wtrącił się Louis
-Po śmierci rodziców zaczełam się bardzo , ale to bardzo denerwować 
-I zasłabła - dokończyła Vanessa 
Dziewczyny , ja i Louis wyszliśmy ze szpitala
Miałam tego kompletnie dosyć 
**Z PERSPEKTYWY CAMI 
Tydzień później 
Przyjechaliśmy z Lou
Przed szpitalem czekali na nas Victoria , Niall i Zayn 
-A Harry ? - zdziwiłam się że go nie było 
-Siedzi i czeka aż Liam się obudzi 
-No - wymamrotałam Viki 
-To dobrze , że Victoria jest zdrowa 
-Tak bardzo - dodała  Lily 
_______________ 
Przepraszam że takie krótkie .





poniedziałek, 16 września 2013

Rozdział 6

2 godziny później
Vanessa , Cami i Victoria
Dostały teksty od Louisa
-A po co mi to umiem chyba co nie ? - mówiła Vanessa
-Eeee.... no to trochę się poduczysz - zaproponował jej Lou- masz śliczna-powiedział do mnie podawając kartkę .
-Jaa ? ! - zdziwiłam się - ja śliczna , ja nie umiem śpiewać
-No dobra masz i nic nie gadaj tylko śpiewaj
-Ehe dobra może się uda
Lou tylko się uśmiechną i poszedł do chłopaków 
Zobaczyłam na kartkę
Tam były teksty 4 piosenek
-Miały być tylko 2 - powiedziałam sama do siebie
-Eee nauczysz się - odpowiedział mi Vanessa
Na liście były teksty

Live While We're Young

They Don't Know About Us 

Irresistible

Summer Love

Czytałam , czytałam , czytałam 
-I jak - zapytał mnie się Cami 
-No znaczy może być 
-Mówiłam - klepła mnie Cami w ramie - trochę nauki i już umiesz 
-No ale mam wątpliwości co do tego koncertu i tak dalej 
-E no o co chodzi - usiadła obok mnie 
-No bo byłam już w Francji i tydzień później po powrocie był wypadek 
-Aha o to chodzi tak ? 
-Nie tylko 
-A jeszcze o co ? 
-Emmmm ... ja tam nie przeżyje 
-Yyy.... niby dla czego 
-Was 7 ja jedna 
-Chodzi o 7 debili 
-No 
-Em może i tak ale będzie dobrze zobaczysz 
-No nie wiem 
-Dziewczyny jedziemy - wtrąciła się Victoria 
Popatrzyłam na zegarek godzina była 11.00 
-No jedziemy 
W drodze do domu myślałam czy dobrze robię 
Czy ja wyjdę na tą scenie 
Ale czy ja się nauczę piosenek 
-Wysiadajcie - powiedział Harry 
-Pa i dzięki - odpowiedziałam 
-Za co ? 
-Że jesteście 
-My ?? 
-No wy przemyślałam parę spraw 
-To super 
-Jutro o 10.00 
-Spoko 
-Będzie dobrze nie martw się 
-Mam taką nadzieje
6 dni później
Spakowane a Victoria jedzie dziś z Liamem na jakąś imprezę 
-Eh... ty musisz napewno tam iść przecież jutro nie wstaniesz
-No , ale wstanę , wstanę - odpowiedziała mi Victoria - już lecę Liam czeka
-No to pa
**Z PERSPEKTYWY LOU ;
Obudziłem się włączyłem telefon
Na zegarku 6;56
23 nieodebrane połączenia od Harry
Już wyjechali ? - pomyślałem
Zadzwoniłem do Harrego
-Co jest 23 razy do mnie dzwoniłeś o 4.00 Rano ?
-Tak jedź po dziewczyny i to szybko
-Ale czemu o co chodzi ?
-Liam i Viki mieli wypadek - odpowiedział mi nerwowo 
-Wypadek ?
-Tak ubieraj się i jedź po dziewczyny weź klucze od ich domu są w szufladzie w przedpokoju
-Spoko
20 min później wszedłem do salonu dziewczyn
Poszłem na górę
Otworzyłam dzwi do pokoju Lily i krzykłem
-Wstawaj , jedziemy do szpitala
-Szpitala ale po co  ? - zapytała mnie zmęczona Lily
-Viki i Liam mieli wypadek
-Co wypadek ?
-Tak dobra ty się szykuj a ja idę obudzić dziewczyny
Dziewczyny obudziłem tak samo wszystkie 3 były zaskoczone dlaczego mieli wypadek
10 minut później byliśmy w drodze do szpitala.

niedziela, 15 września 2013

Rozdział 5

Dzień później ...
Miałam przeprosić Lou
Nikt nie powiedział mi po co ?
Leżałam tak na łóżku udawając , że śpię
-Lily wstawaj idziemy - krzyczała Cami
-Nie ja nigdzie nie idę
-Idziesz , idziesz wstawaj
-Nie !
-Tak !
Wstałam i powiedziałam
-Ale gdzie co ?
-Do kawiarni
-Z kim ?
-Z nami chyba nie ?
-A tam będą .....
-Tak , tak Chłopcy
-Ale ich 4 nie bez Louisa? 
-Z nim
-No to nie idę
-Idziesz nie dyskutuj - mówiła Cami - ubieraj się bo za godzinę idziemy .
30 min później
-Lily przebierz się - Mówiła Victoria
-Nie jest dobrze
Byłam jeszcze w piżamie
-Czyli nie idziesz ? - wtrąciła się Cami
-Nie , nie i jeszcze raz nie
-No pliskaa
-Nie
-Idziesz nie dyskutuj z nami bo idziesz musisz rozumiesz musisz
-Viki nie chcę
-Mówię coś
1 godzinę później
-No to my tu se gadamy a tu na was pora papuszki - powiedział Zayn
-Papuszki ? - Zapytał  się ze zdziwieniem Lou
-No papuszki - powiedziała Cami
-Eeeh... No dobra Przepraszam Louis - powiedziałam ze spuszczoną głową 
- To ja przepraszam . Sory wielkie - Przeprosił mnie Liam
-No i świetnie a ty nie odchodzisz ze zespołu ?
-Nie raczej nie
-Nie odchodzisz Nigdzie - Krzykną Liam 
Jakoś 2 tygodnie później
Znów Obudził mnie SMS
Był on od Lou
"No siema Wstawaj
Za godzinę w kawiarni
Mamy dla was niespodziankę"
'No dobra mów bo aż się boje tej niespodzianki " - Odpisałam mu
"Nie powiem "
Nic już mu nie odpisałam
A tak ogólnie narodziły się nowe związki
Cami + Harry
i Liam +Viki
Tylko ja i Lou , nic 
Ale i tak było dobrze
Weszłam do pokoju Cami
-Cami wstawaj Hazza wzywa
-Harry ? - odrazu się obudziła - Kiedy gdzie  i za ile ?
-W kawiarni dziś i za godzinę
Odrazu poleciała myć zęby
Weszłam do pokoju Victori
Viki Stała przed lustrem i czesała włosy
-O hej - przywitała się ze mną
- Hej . To ty już wiesz ?
-No tak Laś do mnie pisał 
-Aha a wiesz jaka to niespodzianka ?
-Nie a ty ?
-Ja też nie
Godzinę później
Byłyśmy już w kawiarni
-To o co chodzi ?
-Ooo.... - nie mógł się wysłowić Niall
-Chodzi oto że byście pojechały z nami na koncert do Paryża na  Tydzień - powiedział nam Lou
-No właśnie - dokończył Niall
-My ! ? - zdziwiłam się
-No wy - mówi Hazza
-A bilety ? - wtrąciła się Viki
-A po co wy nie będziecie widownią - odpowiedział jej Lou
-Jak to nie ?

-No nie śpiewacie z nami
-My ? ! - znów to powtórzyłam
-No wy a nie chcecie ?
-Ja tam pojadę i zaśpiewam - mówi Cami
-No ja też tylko co ? - zapytała się Victoria
Yyy.... No Summer Love i Live While We're Young
-Spoko jedziemy nie Cami - mówi Viki
-No jasne  a ty Lily ? - mówi Cami
-Nie wiem jakoś nie chcę - odpowiedziałam
Cała siódemka patrzyła się z przekonaniem , że się zgodzę
-Proszę !! - Prosiły mnie dziewczyny
-Eeeh... No dobra jadę ale nie śpiewam bo nie umiem
-Nauczysz się - powiedział Liam
-Taa no napewno - powiedziała Vannessa.

sobota, 14 września 2013

Rozdział 4

 2 godzin później
Nie mogłam pogodzić się z tym co mi zrobili
Jak mogli ...
Pani Tomlinson
Nagle słyszę pukanie do drzwi
Zeszłam na dół ze łzami w oczach
Myślałam że to Harry albo Niall
Otwieram i Victoria
-Co się stało???- Zapytała Victoria
-Nic takiego ważnego - odpowiedziałam
-Napewno ? - Popatrzyła Victoria na mojego laptopa
-No tak wszystko w porządku
-Jednak nie - wzieła mi laptopa i zaczeła czytać -- o kurde - powiedziała
-Tak wiem
-Ale wpadłaś
-Jaaa ? !
-No a co o mnie piszą ?
-Nie o mnie .... Niestety
-No właśnie - odpowiedziała - nie przejmuj się tym
-Wiem
Tydzień później
Weszłyśmy do sklepu z Victorią
Jak to ona poleciała odrazu czytać gazety
-Lily , Lily - przybiegła do mnie
-Co o co chodzi ?
-Zobacz - pokazała mi gazetę " GLAMOUR"
Na okładce był Lou
" Louis z 1D kończy z zespołem przez dziewczynę " 
No świetnie pomyślałam
Nie dość że go niby zostawiam to jeszcze jestem do tego jego dziewczyną a jeszcze on zostawia zespół
Nie wierzyłam w to
-Liam , Liam ? Naprawdę on - powiedziałam do Victori
-Ehee.... hahaha i to jeszcze twoja wina
-No taa bardzo śmieszne wiesz
-No przepraszam - odpowiedziała
-Dobra zróbmy te zakupy
Kiedy wychodziłyśmy spotkałyśmy Harrego i Niall ' a
-No witam , witam - powiedział Niall
-Niall przestań to nie jej wina - wtrącił się mu Harry
-Nie , a kogo co ?
-No dobra o co wam chodzi -wtrąciłą się Victoria
-Wiecie - mówi Harry
-No tak wiemy - powiedziałam - ale to napewno moja wina ?
-Tak twoja - Mówi Niall
-Niall........ !!!!!!!!!!!! -Krzykną Loczek
-Eh... ale napewno , napewno
-Tak napewno , napewno . Sam Louis
Zaczełam w to wierzyć
-No co tak patrzysz ?-mówi Victoria
-Nie nic tak się zastanawiam
-Wsiadajcie - mówi Harry - Niall szybko rusz się
-Idę czekacie - odpowiedział Blondynek
20 minut później
Jechaliśmy sobie do domu żeby odłożyć zakupy
Razem z Victorią czytaliśmy ten głupi artykuł
-I co teraz już wiesz ? - Zaglądał do nas Niall
-Że co mam wiedzieć ?
-No to co zrobiłaś
-Wiem a teraz daj mi spokój Blondi
-Blondi hahahah - zaśmiał się Loczek
-No ta fajnie wysiadać czekamy - mówił Niall
Pod domem stały dwie wysokie blondynki
Znaczy mojego wzrostu
To była Cami i Vannesa
-Cami wróciłaś - krzykłam
Taakkkk !!! to znowu Jaaaaa Jeej
-Jak się cieszę -mówi Victoria
Cami to była nasza przyjaciółka
Niestety 3 lata temu musiała wyjechać do Ameryki
Przytuliłyśmy się taak mocno że Cami upadł iPhone
Poleciał na szybkę
A etui jego była z naszym panem Loczkiem
-Uuu.... Zakochana ?
-Tak i to bardzo - odpowiedziała
-Hahaha wejdź - zaśmiałam się razem z Victorią
-A wicie co zabiła bym tą która zostawiła Loisa jak ona tak mogła ! ? 
-Pakuj się i leć gdzieś daleko - szepła mi Victoria
-Ale tak czy innaczej zazdroszczę tej która jest z Liamem
-Widzisz , widzisz zazdrości ci - szepłam do Victori
-Ej wy coś knujecie prawda ? - mówi Cami
-Mówić jej ? - pyta się Victoria
-Nie załatwię to
Zeszłam do chłopaków
-Idziemy
-Gdzie ? - zapytał się mnie Niall
-No właśnie gdzie - wtrącił się Harry
-Macie fankę
-Która to ta blondi która na was czekała ?
-Tak
-A jej mężem jest - pyta się Harry
-Ty
-Ja ? . O fajnie
Weszłam z chłopakami do domu
-Uwaga , uwaga Cami przygotuj się mam dla ciebie niespodziankę
-O co chodzi
-Niall chodź
-Idę już , idę
-No nie wierzę to Niall Horan
-Hahahaha to ja Blondi - odpowiedział Cami
-No fajnie - mówię -Harry idziesz?
-Harry , ? Ten Harry ?
-No
-No jestem o co chodzi ?
Cami nawet się nie cieszyła
-A gdzie reszta ? -dziwiła się Cami
-W domu dzwonić po nich
-No jasne a nie ?
-Spoko
2 godziny później siedzieliśmy razem w siódemkę w kawiarni
Wszyscy chceli że bym pogodziła się z Lou
Ale po co to mnie ciągle nęciło
-No dobra ja was troszkę nie rozumiem po co to ?
-Zobaczysz - mówi Zayn.



czwartek, 12 września 2013

Rozdział 3

Następnego dnia poszliśmy do parku
Opowiedziałam mu o tym że moi rodzice nie żyją i taak dalej
On też opowiedział o swoich trasach koncertowych i o chłopakach
Kiedy wracaliśmy do domu zapytał się mnie czy mam chłopaka
-No co ty ! - odpowiedziałam
-Nie ?
-Nie i jest dobrze
-A jak byś znalazła kogoś kto ci się naprawde podoba
-Chodzi ci o ciebie 
-No
-Nie wiem ....
Louia próbował mnie pocałować
-Nie nie mogę przepraszam ;c
-Zaczekaj - próbował mnie zatrzymać
Ale już weszłam do domu
Niestety Viktori nie było
Usiadłam przy ścienie w przedpokoju i zaczełam płakać
Po jakiś 10 minutach do domu przyszła Viktoria
-Przepraszam Viki
-O co chodzi
-Nie ważne
Po tygodniu właśnie wracałam z poczty a Viki była na lotnisku po swoją mamę
Nie miałam kluczy więc zadzwoniłam do niej
-Halo - Powiedziała Viktoria
-Gdzie są klucze
-Pod wycieraczką jak zwykle
-Dobra dzięki
-A ty już wracasz - zapytała się mnie Viktoria
-Tak załatwiłam wszystkie sprawy
-No dobra paa
-Paa
To było trochę dziwne bo zobaczyłam Auto Nialla
O co tu chodziło
Schyliłam się do wycieraczki a kluczy nie było
O co tu chodzi
Dlaczego tutaj jest Auto Nialla ?
Wciąż zadawałam sobie te pytania
Otworzyłam dzwi i nagle usłyszałam głos Nialla
-Ale wy tu macie czysto
-Co tu robisz
-Nie mogliśmy się do ciebie do dzwonić więc przyszłem
-A o co chodzi ?
-No więc Louis jest w szpitalu ma ostre zapalenie płuc i Harry mówi żebyś przyjechała - tumaczył mi Niall - No ale że nie odbierasz to po ciebie przyjechałem  ;3
-Zapalenie płuc ?
-No
-Dobra idź do samochodu ja zaraz będę
Kiedy właśnie wychodziłam z domu
Usłyszałam jak Niall gada z Harrym
-Mówiłeś je to co nie powinienieś ? - mówi Harry
-Nie no co ty - odpowiedział mu Niall - dobra muszę kończyć bo idzie
O czym miał mi nie mówić ?
-Już możemy jechać
-No dobra wskakuj
Przez całą drogę myslałam co knują i dlaczego Niall po mnie przyjechał
Nic nie wiedziałam
-No już jesteśmy - powiedział Niall
-Niall o co chodzi dlaczego ja tu jestem ?
Nie pytałam się go co knują
-Bo Lou prosił żebyś przyjechała
-Ja ? - zdziwiłam się
-No ty
-Aha
Kiedy weszłam z Niallem na korytarzu czekał Liam i Zayn
-O co tu chodzi gdzie Harry i Louis Dlaczego tu jestem ?
-No więc Harry jest w sali i gada z Lou a jesteś tu dla tego że on  prosił żebyś tu przyjechała - odpowiedział  mi Liam
Nagle wyszedł Harry i powiedział
-O jesteś , Louis czeka
-Na mnie
-Tak - odpowiedział
Kiedy weszłam do tej sali
Lou powiedział
-Przepraszam za tam to - mówił - nie chciałem
-No napewno po co ja tu jestem ?
Nagle wszedł doktor
-Muszę z panią porozmawiać
-O czym ?
-Pani Tomlison mąż ma ...
-Jaki mąż ,jaka pani Tomlison
-Lily daj spokuj - powiedział Louis
-To o to chodzi - powiedziałam - Nie chcę was znać za dużo łez przez was wylałam

-Lily , Lily zaczekaj przepraszam nie chcieliśmy tak
Nic mu nie odpowiedziałam i wyszłam
Nagle wstał Harry.  Plask , uderzyłam go w policzek
-Tacy jesteście mądrzy ? - powiedziałam - wychodzę nie chcę was znać
-Lily zaczekaj nie odchodź - Wołał Zayn - To nie miało być tak
-Nie wcale sapadam pa
-Nie żartuj Lou cię naprawdę potrzebuje - powiedział Liam
-Jak on mnie zna przez tydzień i nagle potrzebuje haha żarty
-Dajcie je spokój - powiedział Harry
Kiedy wyszłam ze szpitala usłyszałam czyjiś głos za pleców
To był Harry
-Damy ci spokój ale proszę to nie miało być tak 
-A jak ? 
I odeszłam kiedy wróciłam do domu nikogo nie było nadal
Wziełam laptopa i weszłam na E!.com
Największy artykuł był o mnie i o Louisie 
Pisało na nim
"Dziewczyna Louisa Tomlisona  ' a zostawia go ? "
I było tam moje i Lou zdjęcie
O nie , nie -Pomyślałam
To nie prawda
Niestety tak było
_________________________________
Jutro rozdziały 4 i 5