sobota, 12 października 2013

Rozdział 11

2 tygodnie później ;
Wstałam jako pierwsza , była 5;12 
Wszyscy jeszcze spali a samolot był o 8;30 , więc nie zamierzałam wszystkich budzić 
Ubrałam się i zeszłam do kuchni , zrobić śniadanie 
Wtedy zobaczyłam Louisa 
-Hej , ty nie śpisz ? - zapytałam 
-Nie , już od 4;00 - odpowiedział 
-Aha 
-Lily , muszę cię o coś zapytać 
-Tak , mów 
-Została byś moją dziewczyną ? 
-Lou , gadaliśmy na ten tematy , mam być tylko przyjaciółką 
-Tak , pamiętam 


-Tylko się nie obraź za to 
-Nie , no co ty - powiedział 
Poszłam na górę , trochę miałam wyrzuty sumienia , ale zasługuje na inną 
Godzina później ; 
Pora była wszystkich budzić 
Obudziłam już Zayna , Nialla , Viki i Cami 
Louis obudził resztę 
Wszyscy zjedli śniadanie 
Pojechaliśmy na lotnisko 
Z PERSPEKTYWY LOUISA ; 
-Ej stary co ty taki smutny , nie cieszysz się z wyjazdu ? - powiedział do mnie Niall 
-Co , nie , cieszę się tylko chodzi o dziś 
-A co się stało ? 
-Zapytałem Lily czy będzie moją dziewczyną , ale powiedziała , że nie 
-Nie przejmuj się nią , jak nie chce to nie 
-Tak , tylko jest problem , że ja się zakochałem , i to bardzo 
-Szkoda mi cię - powiedział Liam 
-Wiem - odpowiedziałem 
10 godzin później 
Byliśmy nareszcie w Paryżu , była 18;00 
Miałem wejść do pokoju , ale zatrzymała mnie Lily , i powiedziała 
-Lou , nie obraziłeś się prawda ? 
-Nie , mówiłem już 
-Ale cały czas się do mnie nie odzywałeś 
-Bo jakoś nie chciałem 
Z PERSPEKTYWY LILY ; 
2 dni później ; 
Dziś koncert , umiem wszystko 
Tak naprawdę miałam śpiewać z Louisem , ale ciągle myślę , że się obraził 
Godzina 12;00 czas zacząć zakupy , wyszłam w ten dzień z dziewczynami 
-Muszę wam coś powiedzieć - powiedziałam 
-Tak , a o co chodzi ? 
-Wtedy , przed wyjazdem Lou zapytał czy będę jego dziewczyną i ... 
-I odmówiłaś ? - przerwała mi Victoria 
-Tak 
-Jak nie chcesz z nim być to nie , jesteśmy do tego przyzwyczajone - powiedziała Cami 
-Naprawdę ? 
-No jasne 
Godzina 19;30 
Koncert czas zacząć , pierwsze było Best song ever 
Mineły tak 5 godzin , miały teraz być ostatnie piosenki , przy tamtych trochę się bałam 
Ciągle siedziałam koło Louisa , trochę z nim rozmawiałam jak był tylko czas 
Harry śpiewał właśnie pierwszą zwrotkę Don ' t Let My Go  
Nagle powiedział do mnie Lou 
-Lily śpiewasz za mnie Look after You 
-Ja , dlaczego ja 
-Ty to umiesz a mi się nie chce śpiewać 
-To tak specjalnie  ? 
-Nie 
-Aha 
-To zaśpiewasz ? 
-Nie znam tego 
-Znasz 
-Czekaj bo sobie to przypominam ... , tak znam 
-Całe ? 
-No , raczej 
-To dobrze 
Po chwili przyszedł czas na mnie 
Lou złapał mnie za rękę i powiedział ; 
-Uda ci się 
I tak się stało , zaśpiewałam to doskonale 
Zeszliśmy ze sceny i Louis powiedział 
-Dziękuje 
-Za co ? 
-Za to , ze tak świetnie zaśpiewałaś 
-Nie ma za co . 
__________________________________
Podobało się ? . 



2 komentarze:

  1. Co tu dużo pisać, jak zwykle świetne :)
    Brak słów na ten rozdział jest super

    Sabcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne Fajnne Szczerze Mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń